| Pomyśl o wczoraj, dziś. Jutro może nie być nic. |
Byłam dziś też chwilę u Majki. Młoda jest genialna-"gwiżdże" na palcu. Nawet się ucieszyła na mój widok. Nie chciała żebym ją zostawiała. Taa... W sumie to nie mogę doczekać się świąt. Niby nie czuć tej całej atmosfery itd, ale jakoś tak chciałabym już być z całą rodziną....Powróciłam do książki. Zabijam jakoś nudę, gdy nie boli mnie głowa. Tak wgl to obejrzałabym Titanica, ale to aż w czwartek i to jeszcze mogę nie mieć dostępu do telewizora;/ Mogę oglądać po raz setny ten film a zawsze będę płakała. Super sprawa;) Ahhaa. Strasznie upodobały mi się srebrne bransoletki. Musze upolować jakąś delikatną. Pewnie, aż po świętach, bo raczej nie będę miała innej możliwości, ale muszę sobie jakąś upatrzyć. Jakoś nie mam weny. Nie wiem co pisać. Mózg mi słabo pracuje. W sumie nie powinnam tego wgl robić ale co tam. Chyba kończę, zostawię może jakieś zdjęcie jak wygrzebię jakieś z telefonu. A no i zrobiłam Wróblowi prezent świąteczny, które prawdopodobnie dostanie po Nowym Roku. Trochę się poskręcała, bo zrobiłam za ciasno supełki;/ Wyszłam z wprawy. Życzeń Wam na razie nie będę składała, bo mam nadzieję, że jeszcze coś napiszę przed świętami. Oglądalność mojego bloga dobija tyś. Widzę, że jest nim spore zainteresowanie.Cześć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz