No to można powiedzieć, że mamy dłuższy weekend;) Dobrze, bo mam dosyc już:( Chociaż chwilka odpoczynku będzie;)
Co u mnie nowego? Chyba po staremu. Moje poglądy się nie zmieniają. Nadal mam takie same zdanie na temat pewnych osób. Oj, oj... Dziwnie się z tym czuję... Chyba wolałabym nie wiedzieć... Sama już nie wiem... Mniejsza z tym. Poruszę ten temat jak wszystko ucichnie...
No i co tam się jeszcze dzieje? Chamstwo. Tak. Niee można tak robić! 2 raz już taka sytuacja... Ludzie jednak się nie zmieniają... A szkoda. Nie rozumiem wgl takiego zachowania... Przecież Ona ma chłopaka! Najwyraźniej jej nie wystarcza...Eh... Tak się nie robi... Fałszywa przyjaźń.
No i ten cholerny film. Niech on się tylko rozprzestrzeni!
Studniówka? Niee.. Jakoś nie mam ochoty... Dziwnie tak jakoś...
Połowinki? Szkoda, że to wesele w tym samym czasie... Teraz trochę żałuje:( No, ale trudno;) I w końcu wyszło tak, że zakładam fioletową sukienkę. "Gdzie trzy się przymierza, tam czwartą zakłada" :)
I nie chce mi się jechać na balety... Tak, wiem... Zaskoczenie czytających;) Ale, nie martwcie się nie pojadę:)
Seks bez zobowiązań? hahaha. To chyba jakaś kpina. Nie ma opcji. Wgl skąd pomysł na tego typu zabawy? Super. Nie chce byc postrzegana jak pewna panienka... Różnimy się. I to baardzo.
Kilka nowych drobiazgów? Czemu nie;) chętnie.
Jutro wolne także trzeba będzie trochę domek ogarnąć:(
+ jest mi dobrze. Naprawdę bywało gorzej;) oby tak dalej;)
Bay.