piątek, 30 marca 2012

dziwna rzecz. lepiej nikomu nic nie opowiadajcie, bo jak opowiecie to zaczniecie tęsknić.

Cześć. Pisanie nawet mi się podoba. Myślę, że nawet nie tak źle mi to idzie. Trochę zaniedbałam bloga, ale postaram się to jakoś wynagrodzić. U mnie nic nowego. Wkurzyłam się, bo dostałam 4+ z histy... Głupie błędy.. dupa. ale i tak nie jest, aż tak źle. W poniedziałek "czar par". Nie widzi mi się to... Fajna zabawa? Nie bardzo... Jutro pewnie będzie trzeba trochę posprzątać. W niedziele Płońsk! Jiip! Nie mogę się doczekać! Biedroo tęsknię!;(  W sumie nie wiem co napisać... Nie mam słów... Może lepiej się nie wpieprzać?  A no i jaka ja byłam mile zaskoczona, że się odezwałeś! Lubię odzyskiwać stare znajomości.  Ogólnie nie jest źle. Zmiany zaczełam wcielać w życie. Jest mi tak lepiej. W sumie wychodzi mi/ nam to na dobre. a teraz się zwijam , bo naprawdę jakoś nie wiem co moge napisać. Chyba wolę przez jakiś czas nie pisać, bo znów będę bezpodstawnie obrażana. Cześć;)

niedziela, 25 marca 2012

zajmij się mną - poprosiła zapałka ogień.

Cześć. Po pierwsze to chciałam potwierdzić słowa Edy, że ostatnio zrobiło się popularne zakładanie blogów. o cholera... ziewałam i mi szczęka przeskoczyła... aałaa!;(( 
Tak poza tym to zaczynam rewolucję w swoim życiu! TAK ! TAK! TAK!  Hmmm....Mama mnie trochę zdołowała mówiąc to wszystko... I tak zrobię jak będę chciała. I tak usrałam się na jednego chłopaka. "zapomniał wół jak cielęciem był" . Mi się podoba tak jak jest. Z jednej strony mówi , ze mam dopiero 16 lat , że całe życie przede mną i żebym się wyszalałam, a z drugiej strony mam już 16 lat i mam być  dorosła.Uwielbiam to niezdecydowanie... Oczekujecie ode mnie wszystkiego... ale jakoś dajemy radę:)
I rewolucję w szafie też zaczynam;) lato będzie genialne!  Wczoraj wyczyściłam całą swoją porcelanę.  Trochę  tego było...;) szkoda, że dziś taka licha pogoda... Wróciłam z kościółka i nawet mi się nie chce wyjść na dwór...   Praca  z polaka już prawie skończona;) a nawet dwie, ale trzeba się za resztę lekcji może dziś wziąć. ale szczerze mi się nie chce:( Także w skrócie raz jeszcze: szykują się u mnie zmiany. Może niedługo ich dostrzeżenie  nie będzie trudne.  Mam taką nadzieję przynajmniej. Dobra zwija  się na obiadek. Pa;)

czwartek, 22 marca 2012

zawsze kiedy robię plany na przyszłość, zaskakuje mnie teraźniejszość.

Cześć. Jak minął dzień wiosny? Nieźle. Nie zapomniałam tekstu i nawet nieźle mi wyszło także nie jest źle. Jury było niesprawiedliwe, ale to już inna bajka. Jestem tylko na chwilę, bo muszę zakuwać gegrę i historię. Dzisiejszy dzień był fatalny. Dobiła mnie kartkówa z matmy. Mam już wszystkiego dość. Przez tą szkołę wysiada mi psychika. Zresztą nie tylko przez szkołe, ale mniejsza o to. Nie wiem co się dzieje i nie podoba mi się to. Przecierpię to. Zobaczymy jak dalej będzie rozwijać się sytuacja. Jeżeli chcesz to tak rozgrywać to proszę bardzo ja płakać nie będę. To Twoja sprawa i tyle. Przed chwilą wstałam, więc nawet nie zajrzałam po szkole do książek. Czeka mnie kolejna zarwana noc. Po prostu bajka... Dobra zwijam się, bo nie mam na nic ochoty, nawet żalenie się... Cześć.

wtorek, 20 marca 2012

są ludzie którzy chcą brać to życie w pełnej wersji.

Siemanko. Oj znów mnie troszkę nie było. Nie wystarcza czasu. Zagaduję się z Niuśkiem i mi wylatuje z głowy, żeby napisać. Tak wgl to ja rzekomo sprzątam, także może nie będę się za bardzo rozpisywać. Wczoraj po szkole było cudownie, za co baardzo Ci kochanie dziękuję;* chociaż i tak nie czytasz mojego bloga;p nudny jest prawda? Właśnie... wkradła się tutaj nuda, taka monotonia nic ciekawego jakoś nie piszę. Naprawdę jakoś weny nie mam. Ciągle brak czasu i ochoty na cokolwiek "mądrego". Śpiewam sobie The show must go on. Umyłam głowę i myślę co jutro zabrać. Kurde chce czerwone rurky! Hmmm... chyba nie wezmę aparatu. Za dużo mam jutro na głowie,  żeby go pilnować. Dzięki za niedzielę, która była fantastyczna dziewczyny kiedy spędzałam ją z Wami. Dzięki Oli i Charzunce mój humor jest ciągle poprawiany. Niestety nie zawsze jest rewelacyjny. A szczególnie kiedy Niusiek się smuci. Akcja z Wójcikiem rozwaliła mnie totalnie, ale niech robią co chcą, ja mam na to kompletnie wywalone. Wynajęcie domku? Hmm... Czemu nie. W sumie nie głupi pomysł, a odnośnie domku to powoli zaczynam mieć dość remontu. Śmierdzi ta farbą i wgl. I Krupcia ma racje to co pisze na blogu. Przydałoby się jakieś ognisko może koncert. Byleby teraz wytrwać do egzaminów. I nie przejmuj się , chyba każdy obawia się jaką szkołę wybrać i wgl. Cholera naprawdę muszę zacząć sprzatać, bo niezły bałagan już mam skoro mi przeszkadza. I fajna studniówka.Aaa no i pani od gegry jest niesamowita. Jak w czwartek znów zapomni to chyba wyjdę z siebie. Dobra chyba kończę, bo zaraz będzie opieprz, że miałam sprzątać a przed kompem siedzę;D


Dźg.
Hmmm... tęsknota?
Chyba Ci się coś pomyliło. Nie znasz prawdziwej siły tęsknoty.  Cholerne uczucie.
Czy tęsknie? jasne , że tak.  Bardzo, ale to daje mi siłę  na wiarę w lepsze jutro.
  Kocham a  to jest najważniejsze i nic nie jest w stanie tego pokonać.
I może kiedy nawet już nie będziemy razem to ja tak łatwo się nie odkocham.
Jednak mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.
Może i jestem naiwna, może...
Ale znam wartość swojej miłości i wiem, że będę walczyła do samego końca.
I wierzę, że damy radę.
I uwierz mi, że ona nie jest Ciebie warta.
Kompletne niedopasowanie.
Poza tym chyba jej się już znudziłeś...
Dziewczyny szybko się nudzą, taka nasza natura.
I tak zrobisz jak będziesz uważał, ale wspomnisz moje słowa.


sobota, 17 marca 2012

Patrzę na ciebie, myśli mam tylko grzeszne .

Fuj, ale na chwilę obecną mam brak zdjęć;/
Także cześć. Właśnie wróciłam z kościółka. Hmm... fajna Ewelina. Długo mnie nie było. Przyznaję się bez bicia. Jakoś nie mam ochoty nic pisać i wgl. Wszystkie myśli uciekają mi z głowy. Mam kompletny mętlik n/t wszystkiego. Ogólnie jest ok. Zakupy w sumie udane, jednak może skuszę się na szpileczki na platformie. Przemyślę to jeszcze. Na razie kupiłam sobie niższe w razie w.  Pogoda jest genialna, miałam dziś  straszną ochotę na rolki albo rowery, ale dziewczynom nie pasowało;/ Jutro może jakieś zdjęcia, w sumie można.I mam straszną ochotę na jakąś imprezę. Pewnie do jutra mi przejdzie Potańczyłabym po prostu. Tak poza tym to mam już dość siedzenia w domu. Zaczyna mi się chcieć coś robić. Ej bez kitu, zaczyna mnie brać ochota na organizowanie sobie jakoś ciekawie czasu. W sumie to dobrze. Hmm... Jutro wypadałoby poczuć się z  angola, ale zobaczymy czy będzie mi się chciało.  I zaczynam wielkie poszukiwania sukienek na lato.  Muszę trochę odmienić moją szafę. Od poniedziałku malowanie. Średnio mi się to widzi no, ale niech tam. Będzie piękny bałagan. I jeszcze wszystko wynosić...Ehh... Tydzień zapowiada się ciężko:( Ale DAM RADĘ! Ogólnie chyba nawet w miarę ogarniam co się dzieje. Nie jest w sumie tak źle. Laura? Chyba tak;) No i Niuśkowi padła sieć;/ licho. I świetnie mi się dogaduje z Biedro. Ej no fajna laska, serio. Nie sądziłam, że tak dobrze mi się z Nią dogadam. Miło, bardzo miło znaleźć kogoś podobnego do siebie. Noo... I opanowałam już witaj pokarmie, powoli ogarniam ojczyznę i kończę show must go on. Jest nieźle. Szkoda, że jutro nie pojedziemy do dziadków. Stęskniłam się za Majką, bardzo. Już 2 tyg jej nie widziałam. Moje maleństwo.  I chyba niebawem pojawi się nowe nagranie. Planuje coś, ale jeszcze do końca nie wiem co to będzie. Może sama coś napiszę? Zobaczymy. No i hmm... od poniedziałku zaczynamy? TAK TAK TAK!!! To będzie  dobry czas.

czwartek, 15 marca 2012

poniedziałek, 12 marca 2012

i bądźmy tak radośnie, żałośnie niedorośli.

jeśli boisz się sparzyć, nigdy się nie ogrzejesz.
siemanko. Ja tylko na chwilę, bo potem wracam do książek. Tak, wiem, że dziś wszyscy będą sprawdzać czy pisałam cos, bo jak dało się zauwazyć mam o czym/ kim pisać. Ale tu was zaskoczę i nie skomentuję tego. Co miałam powiedzieć juz powiedziałam a resztą zajmie się już ktoś inny. Ja mam dosć takiego traktowania. Super, że muszę od nowa pisac to cholerne CV. No i zdałoby się jeszcze ogarnać ten list. Zrobi się. Dam radę. W końcu jak ja się poddam to już chyba nikt nie da rady. Mam nadzieję, że wyrwę się z tej cholernej szkoły. Naprawdę marzę o dostaniu się do Płocka. Z resztą... Chyba wolę iść wszędzie oprócz tutaj. Przynajmniej nie będzie takich porytych(...) . Tak poza tym to chyba nie narzekam. Teraz aby dotrwać do egzaminu potem już mogę mieć na wszystko wywalone. Z resztą... w sumie po dzisiejszym to już mam. Jakie to ciekawe jak nauczyciel potrafi zniechęcić do przedmiotu... Jak dla mnie 2 godz snu to trochę za mało i szczerze mówiąc jestem padnięta, ale poświęcę się dziś. Pokaże na co mnie stać. No i dziewczynki się chyba trochę uspokoiły. Przynajmniej nie zauważyłam aż zbyt wielkich odpałów. No i super , że spaliłam nugetsy... dobra zwijam się. cześć.

piątek, 9 marca 2012

jesteśmy młodzi , łapmy chwilę .

Znaczenie imienia Dominika:

Astrolodzy twierdzą, że osoba o tym imieniu ma silną empatię, ale często żyje we własnym, wyimaginowanym świecie. Jako kobieta ma bardzo silny charakter. Szuka samookreślenia raczej poprzez działanie niż słowa. Posiada męską umiejętność rządzenia. Jest obiektywna, pewna siebie. Ma silną osobowość. 



Wytycza sobie śmiałe cele i konsekwentnie do nich zmierza. Lubi sytuacje jasne i konkretne. Jest wierną przyjaciółką zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn, co rzadko się zdarza. Jednakże jej zachowanie wobec przyjaciół jest nierówne. Ma w sobie coś tajemniczego, nieokreślonego, co sprawia, że otoczenie musi zadać sobie wiele trudu, by zgłębić tajniki jej dwoistej osobowości. Mimo pozorów spokoju, łatwo wybucha, ale tylko by wyrównać rachunki. Jest bardzo przekorna, lubi sprzeczać się i upierać. Nie zraża się przeciwnościami losu. Bez oporu podporządkowuje się osobie mającej autorytet, a jeśli wokół siebie ma słabszych partnerów, to sama przejmuje inicjatywę. 


W sferze uczuciowej jest zaborcza i zazdrosna. Odczuwa silne pragnienie pełni życia. Jest zmysłowa, łakoma na przyjemności i seks, co tworzy z niej mieszankę: szczęśliwą lub niebezpieczną. Zaborcza, ale bez przesady. Cechuje ją pewna rezerwa, nie lubi wywlekać swych uczuć na światło dzienne. Wszelkie nieporozumienia ze swym partnerem wyjaśnia zdecydowanie i dyskretnie. Bardzo kocha rodzinę, o ile jej nie przytłacza, ma bowiem niezależny charakter.

i wypijmy za tych, którzy właśnie stracili wiarę w lepsze jutro

sory, za głupawe zdjęcie, ale brak innych.
Cześć.  Dziś dzień spędzony praktycznie w domku , poza wizytą u lekarza. Niestety musiałam, bo dusiłam się w nocy i wypadało to zbadać. Bardzo ciekawie była ubrana pani w polo. Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia, ale trochę głupio mi było. Po dzisiejszej wizycie Charzunki mam sprany mózg. Jeszcze mnie boli brzuch od śmiechu. I tak najlepsze było wróżenie. Tak mam zepsutą igłę. Mam nadzieję, że już w poniedziałek będę w szkole. Nie chce mieć znów zaległości... Mam już dość swojego stanu zdrowia. Ciągle coś i coś. Nawet sobie człowiek nie może zdrowym pobyć... Co do mojej wady wzroku, to tak jestem astygmatykiem, dlatego mam takie grube szkła,bo są to szkła cylindryczne. Mam nadzieję, że w niedzielę zawitam do Płońska. Proszę o swój szybki powrót do zdrowia! Hmmm... a widzę, że sporej liczbie osób spodobało się to co napisałam na fb. Także małe sprostowanie: uważam, że może nie najlepiej się zachowałam pisząc to na fb, ale nie widziałam już innego rozwiązania. Mam nadzieję, że to chociaż trochę poskutkuje. Jeżeli nie to będę im zwracała uwagę w szkole do skutku. No a w dzień kobiet było milutko. Nie będę zdradzała szczegółów, niech to zostania naszą tajemnicą. Nasza słodka tajemnica kochanie, pamiętasz? Baardzo słodka;*. No i nie wiem co jeszcze mogę napisać. Jak egzaminy? Jakoś poszły. Zadowolona to ja nie jestem, ale zawsze mogło być gorzej. Jakoś to będzie. Dam radę. I trochę mnie wkurzyła wiadomość o tym kto jedzie z nami w góry... Nie jestem z tego jakoś za specjalnie ucieszona, no ale. I tak nie popsują nam tego wyjazdu! Hohoo Kijan zadziwowany? A jednak jeszcze potrafię zaskoczyć. Dobra zwijam się, bo tata chce kompa...

wtorek, 6 marca 2012

moje myśli mówią w języku, którego nie rozumiem.

Przytul mnie mocno i powiedz, że będzie dobrze.
cześć. Nudno u mnie ostatnio prawda? Czyta mnie ktoś jeszcze wgl? Szczerze? Wolałabym, żeby nie. Większa wolność słowa, no ale.Musze uważać na to co mówię, bo skoro to czytacie  to mogły być nie miłe sytuacje. Przed chwilą się popłakałam. Cholera. Straszne to lekarstwo:( ale chyba działa, przynajmniej na razie. No i matma jakoś poszła. Trochę skopałam zamknięte, no ale trudno. Jakoś to będzie. Nie wspomnę o naukach przyrodniczych bo tam to wgl popłynęłam po całości. Ale to tylko próby, liczy się ten ostateczny. Kurde, wyjmę sobie zaraz to coś z zęba. Przeszkadza mi. Ciągle mi tam język wchodzi... Eh..! Mam rozkminę czy wstawiać zdjęcie na fb... kurde. Doradzi ktoś? Jutro czeka mnie jeszcze angol, nie chce mi się powtarzać. Chyba tego nie uczynię. No i ja wiedziałam, ze tak będzie. Mówiłam to już na samym początku. No, ale próbujcie, może się jednak uda... Aha. Jak mnie denerwują te dzieciaki z pierwszej klasy.... Monia! Wera! Monia! Wera! Monia! Wera! Żałosne te dzieciaki są. I genialnie wyskoczyła księdzu pod samochód. Lałam ze śmiechu. Mógł jeszcze wysiąść i ją opieprzyć! Kurna! Ja się poddaje. ten fb mnie dobija. Ja już nie ogarniam. Nawet nie mogę z tego cholerstwa nic usunąć. Jakiegoś fioła złapał. I co najlepsze nie otwierałam żadnych wiadomości zawirusowanych. Dobił mnie konkretnie.Zgłodniałam. Chyba idę po coś do jedzenia. Hmm... Zjadłabym płatki! Dobra to ja zwijam. Cześć;)



poniedziałek, 5 marca 2012

ktoś białe nazwał czarne.

Siiemanko. No i już pierwsze koty za płoty. Jak po egzaminie? Lichoo. Historia tak średnio, polak też , ale wos to całkowita masakra. Pogmatwało się wszystko.Zobaczymy co nam jutro wymyślą. No, ale nie ma się co załamywać. Będzie jak będzie. Zawsze jakoś się ułoży. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.Z wizyty u dentysty jestem zadowolona.Baardzo ciekawą radę mi dał. Raczej zastosuję. Następna wizyta w czerwcu, a za pół roku chyba szersze horyzonty. Zobaczymy co z tych moich ząbków będzie.
Byłam dziś z Kropką na spacerze i zmarzłam jak cholera:(  Niby ładny dzień, ale ten wiatr to mroźny dosyć.  Kurna ściągam te piosenki sobie już jakiś tydzień i ściągnąć nie mogę... ale chyba dziś to ustanowię. i miło mi się dziś nawet rozmawiało z D. oooo  moja piosenka w radiu leci!;D Dziele na póóóóóóóóóóół...boleści po zabawie , w sobote, w sobote... lalala;D  uwielbiam to! i to jak kropka otwiera sama drzwi od mojego pokoju . -.- oo a teraz akurat! lubię to radio!  chyba się zwijam, bo jakoś ostatnio nie wiem co pisac... piszę tak króciutko, bo i tak wszyscy wiedzą. bierzeee nóż, ten koleś bierze nóż!  MAM ZAJAWKĘ!!!

niedziela, 4 marca 2012

świat nas uczy abstrakcji, bo wszystko namacalne rodzi się w wyobraźni.

Cześć. Wiem, że rzadko bywam, no ale jakoś tak samo wychodzi. Właśnie dostałam "ogłoszenie parafialne" odnośnie rekolekcji i uczestnictwa w nich... no super.na pewno ogarne. Ponadrabiać zaległe zaliczenia , zalicz dentystę i rekolekcje. Na pewno ogarne-.- Także jutro egzaminy. Jakoś się tym za specjalnie nie przejmuje, ale ciekawa jestem czy jak jest dzień bez ocen to czy może być zaplanowana kartkówka? Się okaże. Zaraz wychodzę z Olą, może na jakieś zdjęcia no i tak nie mam zbyt wiele czasu, aby pisać. Wczoraj była u mnie Monika, musi dopracować tą prezentację, ale w sumie jest zrobiona. Jestem zachwycona pomysłem na przyszłość Niuśka. Ja obstaje przy swoim tajnym planie. Zajebiście nie mogę doczekać się wycieczki klasowej. A no i nie przespałam dziś nocy, bo baaardzo bolało mnie gardło.  Mam nadzieję, że niespodzianka się powiedzie i... hmm... nie wiem co za bardzo jeszcze powiedzieć bo pogmatwałam. Kończę obiad, umyje ząbki i wybywam z  Olą, więc chyba już kończę moje dzisiejsze przemówienie.Myślałam, żeby poruszyć pewien temat , ale na chwilę obecną wszystko wyleciało mi z głowy, niestety. Także Cya.

czwartek, 1 marca 2012

Jedno serce, tyle uczuć.

Bezsensowne zdjęcie.
Grrr... Straszny dzień. Nienawidzę takich dni! Od rana wiedziałam, że coś będzie nie tak. W skrócie to załamałam się kompletnie. Nie wiem co mam zrobić. Jestem totalnie zdezorientowana. najchętniej przyśpieszyłabym czas i przesunęła się jakieś 8 lat do przodu.Czuję się z tym wszystkim fatalnie, a nie domiar złego oczywiście musiałam wyżyć się na Niuśku. Jak zawsze jak spieprzę to wszystko na raz. Nie wiem jak to wszystko odkręcić. Już mam dosyć tego dnia! + oczywiście nie umiem nic z niemca i nie wiem nawet z czego by można było ściągi zrobić. Mam nadzieję, że jakoś przetrwam ten wieczór i jutrzejszy dzień. Nie wiem co ze sobą zrobić.