niedziela, 4 marca 2012

świat nas uczy abstrakcji, bo wszystko namacalne rodzi się w wyobraźni.

Cześć. Wiem, że rzadko bywam, no ale jakoś tak samo wychodzi. Właśnie dostałam "ogłoszenie parafialne" odnośnie rekolekcji i uczestnictwa w nich... no super.na pewno ogarne. Ponadrabiać zaległe zaliczenia , zalicz dentystę i rekolekcje. Na pewno ogarne-.- Także jutro egzaminy. Jakoś się tym za specjalnie nie przejmuje, ale ciekawa jestem czy jak jest dzień bez ocen to czy może być zaplanowana kartkówka? Się okaże. Zaraz wychodzę z Olą, może na jakieś zdjęcia no i tak nie mam zbyt wiele czasu, aby pisać. Wczoraj była u mnie Monika, musi dopracować tą prezentację, ale w sumie jest zrobiona. Jestem zachwycona pomysłem na przyszłość Niuśka. Ja obstaje przy swoim tajnym planie. Zajebiście nie mogę doczekać się wycieczki klasowej. A no i nie przespałam dziś nocy, bo baaardzo bolało mnie gardło.  Mam nadzieję, że niespodzianka się powiedzie i... hmm... nie wiem co za bardzo jeszcze powiedzieć bo pogmatwałam. Kończę obiad, umyje ząbki i wybywam z  Olą, więc chyba już kończę moje dzisiejsze przemówienie.Myślałam, żeby poruszyć pewien temat , ale na chwilę obecną wszystko wyleciało mi z głowy, niestety. Także Cya.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz