wtorek, 20 marca 2012

są ludzie którzy chcą brać to życie w pełnej wersji.

Siemanko. Oj znów mnie troszkę nie było. Nie wystarcza czasu. Zagaduję się z Niuśkiem i mi wylatuje z głowy, żeby napisać. Tak wgl to ja rzekomo sprzątam, także może nie będę się za bardzo rozpisywać. Wczoraj po szkole było cudownie, za co baardzo Ci kochanie dziękuję;* chociaż i tak nie czytasz mojego bloga;p nudny jest prawda? Właśnie... wkradła się tutaj nuda, taka monotonia nic ciekawego jakoś nie piszę. Naprawdę jakoś weny nie mam. Ciągle brak czasu i ochoty na cokolwiek "mądrego". Śpiewam sobie The show must go on. Umyłam głowę i myślę co jutro zabrać. Kurde chce czerwone rurky! Hmmm... chyba nie wezmę aparatu. Za dużo mam jutro na głowie,  żeby go pilnować. Dzięki za niedzielę, która była fantastyczna dziewczyny kiedy spędzałam ją z Wami. Dzięki Oli i Charzunce mój humor jest ciągle poprawiany. Niestety nie zawsze jest rewelacyjny. A szczególnie kiedy Niusiek się smuci. Akcja z Wójcikiem rozwaliła mnie totalnie, ale niech robią co chcą, ja mam na to kompletnie wywalone. Wynajęcie domku? Hmm... Czemu nie. W sumie nie głupi pomysł, a odnośnie domku to powoli zaczynam mieć dość remontu. Śmierdzi ta farbą i wgl. I Krupcia ma racje to co pisze na blogu. Przydałoby się jakieś ognisko może koncert. Byleby teraz wytrwać do egzaminów. I nie przejmuj się , chyba każdy obawia się jaką szkołę wybrać i wgl. Cholera naprawdę muszę zacząć sprzatać, bo niezły bałagan już mam skoro mi przeszkadza. I fajna studniówka.Aaa no i pani od gegry jest niesamowita. Jak w czwartek znów zapomni to chyba wyjdę z siebie. Dobra chyba kończę, bo zaraz będzie opieprz, że miałam sprzątać a przed kompem siedzę;D


Dźg.
Hmmm... tęsknota?
Chyba Ci się coś pomyliło. Nie znasz prawdziwej siły tęsknoty.  Cholerne uczucie.
Czy tęsknie? jasne , że tak.  Bardzo, ale to daje mi siłę  na wiarę w lepsze jutro.
  Kocham a  to jest najważniejsze i nic nie jest w stanie tego pokonać.
I może kiedy nawet już nie będziemy razem to ja tak łatwo się nie odkocham.
Jednak mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.
Może i jestem naiwna, może...
Ale znam wartość swojej miłości i wiem, że będę walczyła do samego końca.
I wierzę, że damy radę.
I uwierz mi, że ona nie jest Ciebie warta.
Kompletne niedopasowanie.
Poza tym chyba jej się już znudziłeś...
Dziewczyny szybko się nudzą, taka nasza natura.
I tak zrobisz jak będziesz uważał, ale wspomnisz moje słowa.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz