środa, 21 grudnia 2011
Ile nocy i dziwnych poranków trwa ten obłęd ?
Nie mam za bardzo ochoty pisać. Złapałam jakiegoś doła. Dzień jeden z gorszych. Same zło, ale chyba lepiej popłakać za wszystko jednego dnia niż męczyć się przez następne kilka dni. Już sama nie wiem co myśleć. Przytłacza mnie to wszystko. Źle się czuję. To jakiś obłęd. I mam nadzieję, że świąt nie będę spędzać w szpitalu... Aktualnie trenuje głos. Staram się dopracować "You lost me", ale nie jest łatwo. Zabijam sobie tym jakoś czas. Nie potrafię o Tobie nie myśleć. Wszystko mi się z Tobą kojarzy. Nie wiedziałam, że się w to, aż tak zaangażuje. Tęsknie, cholernie tęsknie. I martwię się o Ciebie. Mam nadzieje, że wreszcie Cię poprawnie zdiagnozują. Od rana dzień nie zapowiadał się ciekawie. Wyszło wszystko. Widać komu na mnie naprawdę zależy. Zawiodłam się, ale chyba muszę się do tego przyzwyczaić. Znów post będzie dość późno, no ale bywa. Nie mam ochoty pisać w dzień o normalnej porze. Wolę wieczorem, mam więcej czasu. Chyba pościągam sobie jakieś filmy, bo zaczyna mi się nudzić. Proponujecie jakiś? A właśnie. Szukam perkusisty z moich okolic. Jak ktoś ma jakieś info na ten temat to nie pogniewam się jak napisze. Muszę wreszcie podjąć jakąś konkretną decyzje. W sumie to wolę żałować, że podjęłam taka decyzję, niż żałować, że nie zdecydowałam wgl. I cieszę się. Cieszę się szczęściem innych. Wokół mnie tyle zakochanych par, że aż miło popatrzeć. I jak to jest z tą moją miłością? Zobaczymy. Jak na razie jest jak jest. Mam swoje mniemania na ten temat i będę się tego trzymać. Czuję jakąś potrzebę. Czegoś mi brakuje. Nie wiem jeszcze sama co to jest, ale muszę to zaspokoić. O i wyjaśniła się sprawa szkoły. I miło. Nie wiem co mam więcej dziś napisać, bo tak naprawdę nie mam ochoty tego robić. Następny post poświęcę zdjęciom z wakacji. Buziaki mordki;*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz