wtorek, 3 stycznia 2012

pokochaj życie, to życie pokocha Ciebie.

Cześć. No to drugi dzień w szkole. Jej, ciężko jest. Najgorsze to wstawanie o tak wczesnej godzinie. Cholernie mi się nie chce tego robić.  Siedzę sobie teraz i odrabiam lekcje z geografii. Muszę chyba trochę jeszcze matmę ogarnąć, bo kompletnie wypadłam z rytmu...
Leżąc wieczorami w łóżku zastanawiam się nad swoim życiem. Hmm. Lubię sobie tak porozmyślać. Sama nie wiem jak to będzie, jak się w tym wszystkim odnajdę. Staram się jak mogę. Nie zawsze idzie po mojej myśli, ale wiem, że dam radę. Muszę dać. Przypomniało mi się, że zastanawia mnie zachowanie kilku dziewczyn. A szczególnie jednej... Jakieś  takie to jej zachowanie nietypowe, ale nie będę pytać. Mam już dosyć przejmowania się innymi. Jak będzie chciała porozmawiać to sama powie. I jak na razie spełniam swoje postanowienie noworoczne. Niedługo zaczynam następne. Zobaczymy jak długo przetrwam. Mam nadzieję, że dam rade. Bardzo tego pragnę. No i muszę się porządnie za naukę wziąć.  Niby nie jest źle, ale wiem, że może być lepiej, ale to po feriach. Teraz padam, poza tym już nie ma co, bo oceny praktycznie już powystawiane. Aha, no i czy będę grała w kościele... Nie wiem. Nie mam zielonego pojęcia.  Chyba nie chcę do tego wracać. Miło mi bardzo słyszeć to co usłyszałam, ale no chyba się już tego nie podejmę. Za dużo mnie to nerw kosztowało. Z resztą. Zobaczymy jeszcze co z tego wyjdzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz