.
Cześć. Ogólnie to nie mam ochoty na nic, ale napiszę coś, bo obiecałam prowadzić bloga dość systematycznie Poprztykałam się z rodzicami, nie jest dobrze. Jakoś to będzie. Nie mam zamiaru po raz kolejny ustępować. Trudno. Mam już dość. Wszystko mnie dobija. Niestety. Na całe szczęście weekend jest. Bardzo miło, że nam cholernie dużo zadali. Jestem pewna, że na ferie zadadzą Nam 3 razy tyle... Tak się zastanawiam... Czemu nie zadają Nam na wakacje? W końcu to w ich stylu... Muszę ogarnąć myśli w głowie. Dziwnie jest. Fajnie, że Eda zainteresowała się tymi snami i świadomością. Aha no i wycofuje się z Płocka z dziewczynami. Chyba, że będzie jakiś fajny film w kinie, w co wątpię. Zobaczymy jeszcze, na chwilę obecną wypisuje się. Oglądam właśnie fajne zdjęcia. Wróciłam do zdjęć Maćka. Strasznie mi się podobają. Z resztą Kamil też ma niesamowite. Nie wiem co stało mi się z mikrofonem, ale ok. Więc pewnie przez jakiś czas nie będę nagrywać. Napisałam Monika ta piosenkę. Nawet chyba nie jest, aż tak źle. Poza tym to chcę pożyczyć od Marka filmy, ale chyba musi mi je przywieźć, bo nie chce mi się po nie jechać. Właśnie. Pojechałabym w niedzielę do dziadków... Tyle, że nie rozmawiam z rodzicami i nie wiem jak to załatwić. Jakoś się to zrobi. Teraz dotrwać tylko do ferii. Później do wakacji. Zmykam. Pewnie odezwę się jutro. http://www.youtube.com/watch?v=eRYoYPoY1FY&context=C3d63539ADOEgsToPDskI-yFsBTWvOvckt4aRvnEAf
w następnym poście dodam kilka zdjęć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz