czwartek, 22 września 2011

I walk alone.

 Aż mnie nosi. Nie radzę sobie.  A pomyśleć, że to tylko głupia chemia.... i dlaczego mnie zostawiłeś?! ze mną się jest nawet jeżeli ja tego nie chce!  jeśli mam problem to potrzebuje pomocy nawet jeżeli jestem zbyt dumna, żeby to przyznać. najłatwiej jest mnie zostawić samą, żeby mi przeszło nie? Najprostsze rozwiązanie. Aż mam ochotę iść sobie coś zrobić.  Nigdy tego nie popierałam, nawet nie myślałam o tego typu " zabawach" , ale w tej chwili naprawdę mam ochotę  zrobić sobie coś co by mnie chociaż na jakiś czas od tego wszystkiego odciągnęło. i Miło że mi przytakujesz, to nawet byłoby Ci na rękę nie? Ja już nikogo nie ogarniam... Chyba naprawdę powinnam  zostać sama ze sobą, żebym ześwirowała do końca. Nie mam już siły... odpadam. Już się poddałam. Nic nie ma sensu.
Mam ochotę w tytule napisać, że mam wyje... ale już mi ta złość przechodzi i nadal nie przeklinam.
http://kwejk.pl/obrazek/497874/mam,wyjebane.html

codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy.

Nie dokończyłam poprzedniego, więc tak w  skrócie napiszę, że :
nowe info się pojawiło, idziemy sami( bez osób z  zewnątrz), bez wódki, aktualnie nie idą 2 osoby.
Może być ciekawie. Mam nadzieję, że przynajmniej to wypali. Klasa jest maxymalnie nie zgrana. Irytuje mnie zachowanie pewnych osób...;/ no i to tyle chyba w tym temacie;)
a odnośnie dzisiaj, no to oglądałam sobie stare zdjęcia i po prostu myślałam, że padnę ze śmiechu... :D Zawsze było nam razem wesoło:) Szkoda, że już nie ma takich chwil jak kiedyś... tych zmartwień, że spóźnimy się na zabawę w chowanego, czy że nie zdążymy ugotować obiadu w naszej restauracji...Tak, kiedyś było inaczej. Łatwiej. Wieczorami wszyscy się schodziliśmy, codziennie to do kogoś innego i graliśmy w klucha czy inne zabawy. Te wyczerpujące wojny o bazę itd. I ta pierwsza miłość... Hahaha. Pamiętam moją reakcje:
-Yyy... muszę iść do domu. Mama mnie wołała...
(...)
-Maamo! Idź mu powiedz, że ja nie mogę z nim chodzić! Maamo! Ja muszę się uczyć ,  ja muszę być sędzią!
Taato! no weź idź go postrasz czy coś...
hahah! tak, kiedy to było? :( Chyba wtedy to był pierwszy i ostatni raz, gdy tak powiedziałam...;) Także szkoda, że już nie ma takich chwil.... Chciałabym mieć znów 9 lat... Chociaż w  dzisiejszych czasach to nawet 9 latki mają poważne problemy... np. dobór błyszczyka... żałosne-.-
Kończę jak narazie, bo czeka mnie jeszcze matma, niemiec i historia i chemia;(
baaju;*

środa, 21 września 2011

Klasowe ognisko.

No właśnie... ognisko klasowe... ogólnie ciekawie brzmi no ale cóż z  tego wyjdzie to nie wiem do końca. Przykro mi było, że zorganizowałyście to tak, żeby nie zaprosić kilku osób... Hmm... Jak dla mnie to dość głupi pomysł. Skoro ognisko klasowe no to chyba chodzi głównie o to, żeby były osoby z klasy tak?:) Tak wiec ja obstaje przy tym, żeby nie stwarzać jakichś grup społecznych w klasie i zaprosić wszystkich;) Fakt faktem nie wszyscy są jakoś specjalnie rozrywkowi, ale wiadomo? Może cicha woda brzegi rwie;) I pomysł z tymi "osobami towarzyszącymi"... Hmm... Chciałabym iść z Rafałem, ale nie wiem czy wyzdrowieje...;/ 


Dokończe później.

niedziela, 18 września 2011

Whisper to my heart...

Cześć:)
No i weekend powoli dobiega końca... a szkoda:( ogólnie nawet miło go spędziłam  choć było kilka drobnych incydentów. To były bardzo nieodpowiedzialne posunięcia... Poza tym ja cenię bardzo u ludzi rozwagę... Rozumiem to, że nie chciałaś wracać, ale wystarczyło się odezwać... Dać jakiś znak życia... Ja się martwiłam, ale widzę, że wszyscy mają to gdzieś, że ja się o nich martwię... I ciągłe pytania "o co chodzi?" "dlaczego nie chcesz mi powiedzieć?" itp. Skoro tłumaczę coś komuś 2 razy to uwierzcie, że tłumaczyć tego po raz 3 tylko dlatego, że myślała o "swoim mężczyźnie" jest nie do przyjęcia...to naprawdę jest irytujące. Jeżeli ktoś chce coś wiedzieć to niech tego słucha. Naprawdę się dobrze na tym wychodzi, jeżeli słucha się innych ludzi.
Ciągłe pretensje, że z niczego się nie zwierzam... Jeśli ja  już zdobywam się na to, aby komuś coś powiedzieć to oczekuję, że ktoś wysłucha mnie do końca  , a nie będzie przerywał co chwila i wtrącał jakie to on ma problemy np. w miłości i jak to jest w jego przypadku. Czasem potrzebuję się komuś wygadać i żeby mnie ktoś wysłuchał... i nie potrzebuję rad co mam zrobić... bo i tak zrobię tak jak ja uważam... chcę po prostu, żeby ktoś chociaż przez chwilę mnie zrozumiał i postawił się w mojej sytuacji, miał takie poglądy jak Ja.
I naprawdę sama nie wiem co mam myśleć.. Chcę, żeby wszystko było już poukładane. Chce wiedzieć na czym stoję. Nie lubię niepewności... Skoro ja kocham Ciebie, a Ty kochasz mnie to czemu nie jest tak jak być powinno?
 Chcę zamknąć oczy i wszystko poukładać.
-.- Nie ogarniam. Niestety.


wtorek, 13 września 2011

Naucz się podłości i bądź w niej mistrzem...

Znów dziś tutaj jestem. Fatalnie się czuję. Chyba dorwała mnie jakaś choroba;/ ehh... Nienawidzę tego stanu. To straszne.
Wczoraj zarzucono mi, że się nie szanuję... No wybaczcie kochani, ale robię ze swoim życiem co chcę. Nikt nie będzie mi zarzucał jak mam się ubierać czy zachowywać. Jest to sprawa indywidualna i nie sądzę, aby mogła o tym decydować inna osoba. Ludzie! Nie zmieniajcie się dla innych, nie ma sensu. Czasem myślicie zapewne, ze tak będzie lepiej, ale uważam, że jeżeli ma mnie ktoś pokochać to pokocha mnie taką jaką jestem. I zapewne nie dojrzałam jeszcze do miłości i dlatego tak mówię, ale na chwilę dzisiejszą takie jest moje zdanie. I uważam, że ono się nie zmieni. Czasem warto się dla kogoś poświęcać, ale jeśli druga osoba tego nie szanuje no to nie ma to najmniejszego sensu. Ja faktycznie może się zmieniłam, ale chyba wracam do swojego normalnego stanu... Za bardzo mnie poznałeś... Znów będę wredną suką. To mi chyba najlepiej wychodzi. Jeżeli nie okazuje nikomu uczuć to wtedy każdy mnie szanuje i traktuje poważnie, ale jeżeli okażę choć odrobinę uczuć to wszyscy dookoła to wykorzystują. Tak więc podsumowując, jeśli wam na kimś naprawdę zależy to nie okazujcie tego dopóki druga osoba nie wyzna wam miłości inaczej wykorzysta to przeciwko Wam. Czasem fakt, że druga osoba jest zainteresowana wgl nie ma znaczenia, ponieważ może to być przelotne odczucie. Jeżeli ktoś ma się ochotę tylko pocieszyć to takim osobom mówmy stanowcze NIE!
No na dziś to chyba tyle.
ps. Podziwiam tego kogoś kto zaprojektował mój życiorys. Po prostu gratuluje wyobraźni.

poniedziałek, 12 września 2011

Popijasz sobie?

i hmm... tak, jestem dziś znów.Postanowiłam, że tak po troszku będę wam moje nowe nabytki pokazywać. Możecie oceniać czy wam się podoba itd. :) na razie głowię się nad matematyką, bo przydałoby się, aby 6 wpadła na konto. ;) tak, tak.. miałam się odchudzać... i dupa. i tyle. i paznokieć się złamał;/ ale ja jeszcze wszystkim pokażę. zobaczycie.
i czuję, że coś dzieje się nie tak. nie wiem jeszcze do końca co jest, ale zapewne niedługo się dowiem.
I tak wiem, że jestem wredna. Nie Ty jeden Danielku mi to mówisz, ale uwierz mi, że nie poznałeś mnie od tej naprawdę wrednej strony. I naprawdę sądzę, że zasługuje na więcej niż mnie los obdarowuje, no ale.



Oriflame. Nie polecam. Skleja rzęsy i grubo maluje 
+nie wygodna szczoteczka.





Chce otworzyć oczy i zobaczyć Cię obok mnie... Kochaj mnie! No już! To rozkaz!

sobota, 10 września 2011

Więc zrób coś ze swym ciałem.!

Cześć. Niestety zrobiłam jakiś czas przerwy, bo w końcu szkoła się zaczęła, a  w tym roku trzeba się ostro za naukę wziąć. Nie ma że "nie chce mi się" albo coś w tym rodzaju. Także  trochę się uczę. Tymczasowo siedzę w historii, ale został mi jeszcze polski i kilka innych przedmiotów do ogarnięcia. No, ale dam radę:)
Zauważyłam, że zrobiło się bardzo chaotycznie tutaj u mnie. Postaram się to jakoś uporządkować, ale chyba już nie dziś. Nie martwcie się, kiedyś się zmobilizuję d o tego. No i zaczynam wielkie odchudzanie! Tak... Chcę wszystkim udowodnić, że jestem ładna. no bo chyba jestem... Tylko mam dość postawną figurę, ale ja im jeszcze udowodnię i wtedy będzie żal dupę ściskał. A wtedy to ja będę wszystkich olewała i dawała kosza... A jeśli mnie ktoś pokochał jeśli wyglądam dość grubo no to tym bardziej będzie mnie kochał jak schudnę, także będzie dobrze. Kilka razy już próbowałam, ale mi nie wychodziło no ale tym razem dam radę! Obiecuję!
+ wkurza mnie ta akcja o tych cm i min.... jak dla mnie to głupota. Jaki to ma związek z rakiem piersi?
Kończę powoli ;) Zostawię wam jeszcze jakąś nutkę. Jeśli wydarzy się coś ciekawego to dam znać;)

Kawałek do tańca.