środa, 7 listopada 2012
18%.
Tak się wszyscy stęsknili za moim pisaniem? W sumie ja też lubię czytać życie innych, jakkolwiek to brzmi. Nie wiem co mam pisać, dawno tego nie robiłam i wyszłam z wprawy. Nie ma sensu pisać o szkole, bo to nieistotne, nudne i denerwujące. O miłości? To raczej takie oklepane i w ogóle. O wierze? To raczej nie ma znaczenia. O, może o moich planach na przyszłość? To ja sobie wyobrażam siebie jak przesypiam całe życie. Mogłabym spać i spać i spać. Jutro wybieram się do kina, ale nie wiem co z tego będzie. Muszę zahaczyć jeszcze o Rossman. A no i tak za pamięci- to, że żujesz gumę to wcale nie oznacza, że nie wyczuje od Ciebie fajek...I to był zdecydowanie ciężki weekend. Wizja galowych 3 akademii w poniedziałek mnie przeraża, ale +30 nie zaszkodzi. Coraz lepiej się orientuje na mieście, więc nie jest, aż tak źle. Poza tym jest już późno więc czemu ja jeszcze nie śpie?! Obejrzałabym jakąś fajną komedie teraz. Aaaaaa. haahhaa! Jak się dziś dowiedziałam o tej akcji to zaczęłam się śmiać na środku ulicy. Boooże! Jaka ofiara... Nie wiem co to z tej dziewczyny będzie.... Słabo to widzę. I mam nową wizje, świetny pomysł, który koniecznie muszę zrealizować. Jak mi się uda to już w ten weekend. I Koniecznie potrzebuje jakichś nowych zdjęć, ale mam cholerny brak czasu i cholernego lenia! Może wy macie jakieś pomysły na posty? Bo ja jakoś nie mam weny. Znaczy... Nie mam jakoś natchnienia na myślenie...;/ Ogólnie to w głowie mi tylko siedzą 2 osoby, które nie powinny mieć ze sobą nigdy doczynienia. I planuje tatuaż ale ciii;p
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz