![]() |
| sory, za głupawe zdjęcie, ale brak innych. |
piątek, 9 marca 2012
i wypijmy za tych, którzy właśnie stracili wiarę w lepsze jutro
wtorek, 6 marca 2012
moje myśli mówią w języku, którego nie rozumiem.
![]() |
| Przytul mnie mocno i powiedz, że będzie dobrze. |
poniedziałek, 5 marca 2012
ktoś białe nazwał czarne.
Siiemanko. No i już pierwsze koty za płoty. Jak po egzaminie? Lichoo. Historia tak średnio, polak też , ale wos to całkowita masakra. Pogmatwało się wszystko.Zobaczymy co nam jutro wymyślą. No, ale nie ma się co załamywać. Będzie jak będzie. Zawsze jakoś się ułoży. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.Z wizyty u dentysty jestem zadowolona.Baardzo ciekawą radę mi dał. Raczej zastosuję. Następna wizyta w czerwcu, a za pół roku chyba szersze horyzonty. Zobaczymy co z tych moich ząbków będzie.Byłam dziś z Kropką na spacerze i zmarzłam jak cholera:( Niby ładny dzień, ale ten wiatr to mroźny dosyć. Kurna ściągam te piosenki sobie już jakiś tydzień i ściągnąć nie mogę... ale chyba dziś to ustanowię. i miło mi się dziś nawet rozmawiało z D. oooo moja piosenka w radiu leci!;D Dziele na póóóóóóóóóóół...boleści po zabawie , w sobote, w sobote... lalala;D uwielbiam to! i to jak kropka otwiera sama drzwi od mojego pokoju . -.- oo a teraz akurat! lubię to radio! chyba się zwijam, bo jakoś ostatnio nie wiem co pisac... piszę tak króciutko, bo i tak wszyscy wiedzą. bierzeee nóż, ten koleś bierze nóż! MAM ZAJAWKĘ!!!
niedziela, 4 marca 2012
świat nas uczy abstrakcji, bo wszystko namacalne rodzi się w wyobraźni.
Cześć. Wiem, że rzadko bywam, no ale jakoś tak samo wychodzi. Właśnie dostałam "ogłoszenie parafialne" odnośnie rekolekcji i uczestnictwa w nich... no super.na pewno ogarne. Ponadrabiać zaległe zaliczenia , zalicz dentystę i rekolekcje. Na pewno ogarne-.- Także jutro egzaminy. Jakoś się tym za specjalnie nie przejmuje, ale ciekawa jestem czy jak jest dzień bez ocen to czy może być zaplanowana kartkówka? Się okaże. Zaraz wychodzę z Olą, może na jakieś zdjęcia no i tak nie mam zbyt wiele czasu, aby pisać. Wczoraj była u mnie Monika, musi dopracować tą prezentację, ale w sumie jest zrobiona. Jestem zachwycona pomysłem na przyszłość Niuśka. Ja obstaje przy swoim tajnym planie. Zajebiście nie mogę doczekać się wycieczki klasowej. A no i nie przespałam dziś nocy, bo baaardzo bolało mnie gardło. Mam nadzieję, że niespodzianka się powiedzie i... hmm... nie wiem co za bardzo jeszcze powiedzieć bo pogmatwałam. Kończę obiad, umyje ząbki i wybywam z Olą, więc chyba już kończę moje dzisiejsze przemówienie.Myślałam, żeby poruszyć pewien temat , ale na chwilę obecną wszystko wyleciało mi z głowy, niestety. Także Cya.
czwartek, 1 marca 2012
Jedno serce, tyle uczuć.
| Bezsensowne zdjęcie. |
środa, 29 lutego 2012
Niezręczna chwila.
Cześć. Od pewnego czasu dręczą mnie pytania, na które chyba nadal nie potrafię odpowiedzieć. Mianowicie: jaki jest sens w sprawianiu sobie bólu, robieniu krzywdy? Problem dość popularny, a może nawet "modny". Ciągle się z tym spotykam. Chciałabym wiedzieć co kieruje takimi osobami. Z tego co pamiętam to poruszałam już podobny temat, ale nawiążę do tego raz jeszcze, może do kogoś dotrę. NIKT NIE JEST IDEALNY! Zacznijmy od tego. Każdy ma jakieś wady i zalety. Nie ma opcji, że będziemy zawsze najlepsi. (chyba, że ktoś ma bardzo wysoką samoocenę to tak myśli). Jest wiele powód dlaczego się ranicie, ale moim zdaniem nie jest to sposób na rozwiązanie problemów. Uwierzcie mi, że u mnie też wcale nie jest tak kolorowo jak mogłoby się wydawać. Z resztą pewnie jak u większości z Was, ale radzę sobie z pokonywaniem przeciwności w inny sposób. Nie wiem co chcecie tym osiągnąć. Chyba każdy coś innego. Jedni chcą zwrócić na siebie uwagę, innym sprawia to przyjemność inni zaś chcą spróbować. Jak dla mnie to totalna głupota. To jest Wasze życie i nie będę w nie ingerować, ale zastanówcie się nad tym. Tymczasem ja biorę się za pisanie prac z polaka i ewentualnie za matematykę. I leże ze śmiechu z tego jego ślubu.I nie podobają mi się te piosenki na angola. Trzeba wymyślec coś innego. A fizyka z dyrektorem zapowiada się ciekawie. Cześć.
STO LAT! STO LAT!
SETNY POST!
STO LAT! STO LAT!
SETNY POST!
niedziela, 26 lutego 2012
coraz trudniej wyczuć kłamstwa mieszające się w codzienności.
Siemanko. Właście wróciłam od Charzunki. Spooro zdjęć mam. Powiem nieskromnie, że nieźle wyszły. Zostawię Wam kilka i i pewnie będę zmykać, bo mam mieć dziś wieczorem gości, także muszę jeszcze ogarnąć pokój i zaliczyć kąpiel i romans z angolem. Zdjęcia dodaje bez jakichkolwiek przeróbek, bo nie mam za bardzo na to czasu. Także cześć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)































