piątek, 9 listopada 2012
Nigdy nie widziałem światła w swoim życiu
Jak nocny pies, zbłąkany
Choć w twoich słowach prawdy nie słyszałem
Dzięki tobie jestem, kim być chciałem
Czasami nie wiem jak mam się zachować
Ciągle szukam siebie
Chciałbym podążać za tym, co czuje
Nie poznam prawdy, gdy nie spróbuje
Gdy nie będę sobą
Bez twych słów, bez twych rąk
Nie ma mnie
Mimo tylu pomyłek
I tak będę z tobą
Mimo tak wielu granic
I tak będę z tobą
Mimo tylu nieznanych
I tak będę z tobą
I tak będę sobą
Wielu jest takich, którzy chcą mnie zmienić
Po prostu ich wysłucham
Ciągle miotany ze skrajności w skrajność
Wiesz, tak dobrze znam to
Mimo tylu pomyłek
I tak będę z tobą
Mimo tak wielu granic
I tak będę z tobą
Mimo tylu nieznanych
I tak będę z tobą
I tak będę sobą
W oczy mi patrz zamiast w księżyc
Przecież wyciągasz mnie z mroku
Wyczuwam twoje zwątpienie
Podam ci teraz swą dłoń
Mimo tylu pomyłek
I tak będę z tobą
Mimo tak wielu granic
I tak będę z tobą
Mimo tylu nieznanych
I tak będę z tobą
I tak będę sobą
Booże jak ja się zakochałam w tym tekscie... no naprawdę jakoś tak mi się cholernie spodobał, że odpadam przy nim. To jedyne co mnie koi. Muzyka jest dla mnie wszystkim. Nie wyobrażam sobie co bym zrobiła bez muzyki. I mam taką ochotę teraz śpiewać, że o jej... Ogólnie to nie jest ze mną źle i nie chce z nikim gadać na ten temat. Sama sobie dam radę. Fakt faktem jest mi trochę smutno, kiedy zostaję sama, ale przyzwyczaiłam się. Wgl życie jest takie posrane. W sumie to wychodzi na to, że mało co nam się od życia należy. Niestety... I chociaz Nam się wydaje, że jesteśmy o krok od bycia usatysfakcjonowanym z tego co Nas spotyka i nagle to wszystko się rujnuje...
środa, 7 listopada 2012
18%.
Tak się wszyscy stęsknili za moim pisaniem? W sumie ja też lubię czytać życie innych, jakkolwiek to brzmi. Nie wiem co mam pisać, dawno tego nie robiłam i wyszłam z wprawy. Nie ma sensu pisać o szkole, bo to nieistotne, nudne i denerwujące. O miłości? To raczej takie oklepane i w ogóle. O wierze? To raczej nie ma znaczenia. O, może o moich planach na przyszłość? To ja sobie wyobrażam siebie jak przesypiam całe życie. Mogłabym spać i spać i spać. Jutro wybieram się do kina, ale nie wiem co z tego będzie. Muszę zahaczyć jeszcze o Rossman. A no i tak za pamięci- to, że żujesz gumę to wcale nie oznacza, że nie wyczuje od Ciebie fajek...I to był zdecydowanie ciężki weekend. Wizja galowych 3 akademii w poniedziałek mnie przeraża, ale +30 nie zaszkodzi. Coraz lepiej się orientuje na mieście, więc nie jest, aż tak źle. Poza tym jest już późno więc czemu ja jeszcze nie śpie?! Obejrzałabym jakąś fajną komedie teraz. Aaaaaa. haahhaa! Jak się dziś dowiedziałam o tej akcji to zaczęłam się śmiać na środku ulicy. Boooże! Jaka ofiara... Nie wiem co to z tej dziewczyny będzie.... Słabo to widzę. I mam nową wizje, świetny pomysł, który koniecznie muszę zrealizować. Jak mi się uda to już w ten weekend. I Koniecznie potrzebuje jakichś nowych zdjęć, ale mam cholerny brak czasu i cholernego lenia! Może wy macie jakieś pomysły na posty? Bo ja jakoś nie mam weny. Znaczy... Nie mam jakoś natchnienia na myślenie...;/ Ogólnie to w głowie mi tylko siedzą 2 osoby, które nie powinny mieć ze sobą nigdy doczynienia. I planuje tatuaż ale ciii;p
wtorek, 6 listopada 2012
Na życzenie.
Zagląda tutaj ktoś jeszcze? Bo ja przyznam szczerze, że rzadko. Ani nie mam czasu, ani natchnienia. W sumie tytuł posta mówi sam za siebie. Piszę na życzenie, bo sumie należy Ci się to. Praktycznie dzięki rozmowom z Tobą staram się normalnie funkcjonować... Co u mnie? Może nawet się i pozmieniało. Nawet chyba nie wiecie co u mnie. Ogólnie to za dużo bym musiała napisać, żebyście ogarnęli połowę chociaż, więc nie ma to za bardzo sensu. Bla, bla, bla głupie gadanie. Też macie czasem takie uczucie, że dociera do was informacja, że tak naprawdę nie możecie szczerze porozmawiać z ludźmi, na których szczerze liczyliście? Wgl nie ogarniam tego jak bardzo odizolowałam się od świata. Za cholerę nie potrafię zaufać, ani się otworzyć. Jestem podejrzliwa na każdym słowie. Chyba zbyt duże konsekwencje wynikły z tego mojego "zaufania". W każdym bądź razie staram się jakoś sobie radzić tak w szkole jak i w domu czy towarzystwie. Zaczynam sobie uświadamiać, że moja złość niczemu nie służy i nie warto jest mi się denerwować, i chociaż może sama sobie to wmawiam to zaczynam w to wierzyć. Jestem już zmęczona całym tym chaosem w moim życiu i wszystkim tym co mnie przytłacza. Mam dopiero 16 lat i nie powinien być to wiek, który będę wspominać jako ciągły stres. Powinnam się wziąć za siebie jakkolwiek to brzmi i jakoś powoli ogarnąć to co dzieje się w moim życiu, chociaż tak z grubsza. Miło, że nie umiem jeszcze tych cholernych zwrotów z angielskiego. W piątek, jak tylko wrócę do domu, zaszywam się w swoim pokoju z dala od wszystkiego i wszystkich. Potrzebuję chwili wytchnienia. Chciałam zmian to je mam. Czy wyszły mi na dobre? Podobno tak. I też chciałabym być z siebie tak dumna jak Wy jesteście. Mam przemęczony organizm podobno. Najbardziej przemęczony to jest rozum i serce. Reszta jakoś daje radę. Czy obojętność jest rozwiązaniem wszystkiego?
niedziela, 8 lipca 2012
Marudnie.
Hmmm.... No i mam dylemat. Jestem coraz mniej zdecydowana... Sama już nie wiem co robić... ale chcę zmian chociaż się ich boję. Jeżeli nie spróbuję to będę żałować do końca życia. Najwyżej w połowie roku zmienię zdanie. I muszę pomyśleć : internat czy stancja?? ehhh.... zobaczę jak to będzie. Na razie staram się odbiegać myślami od szkoły, od tego co się wydarzy i co mnie czeka. I jest cholernie ciężko mi z ta myślą, ale muszę dać radę, kiedyś w końcu trzeba. Teraz odliczam dni do najlepszej części moich wakacji. Do kiedyś, cześć.
poniedziałek, 2 lipca 2012
Elektryczna miłość.
Tych dzisiejszych 400 km nie skomentuje. Tej cholernej baby w 3 też nie. Wakacje? Zajebiste! Piękne rozpoczęcie, czekam na więcej! Spodziewajcie się szoku na fbl!
Ps. Chce ktoś kupić szorty? Rozmiar 40, only jeans.
Ps. Chce ktoś kupić szorty? Rozmiar 40, only jeans.
sobota, 16 czerwca 2012
you can make a wish or you can make it happen.
tego nie da się posklejać, to już popękało.
Cześć. Czekaliście pewnie aż coś napiszę i oto jestem. Wreszcie weekend, odrobinę odpocznę. Wczoraj zrobiłam już kilka projektów koszulek. Myślę, że znajdę dziś czas na kilka nowych. Teraz zajadam się ciasteczkami ( o kolejna wena) i pewnie zaraz wezmę się za sprzątanie.
Niemiec wczoraj zaliczony. Został angol i wos? Nie wiem co z tym wosem, przydałaby się piąteczka..Zobaczymy. Wczoraj długo nie mogłam zasnąć, a dziś jak na złość rano się obudziłam. Ogólnie to nie ogarniam za bardzo tego co się dzieje. Wielkie tajemnice. Ale w sumie mam to gdzieś.
I niezbyt fajnie, że moje malinowe końcówki robią się rude. Norwegia? Hmm.... Nie cieszę się, ale wytrzymam. Jarocin? Podoba mi się ; ) Dobra zwijam się, może coś zdziałam.
Niemiec wczoraj zaliczony. Został angol i wos? Nie wiem co z tym wosem, przydałaby się piąteczka..Zobaczymy. Wczoraj długo nie mogłam zasnąć, a dziś jak na złość rano się obudziłam. Ogólnie to nie ogarniam za bardzo tego co się dzieje. Wielkie tajemnice. Ale w sumie mam to gdzieś.
I niezbyt fajnie, że moje malinowe końcówki robią się rude. Norwegia? Hmm.... Nie cieszę się, ale wytrzymam. Jarocin? Podoba mi się ; ) Dobra zwijam się, może coś zdziałam.
sobota, 2 czerwca 2012
czasami chcę zniknąć.
| Jak Wam się podoba ten kolorek? Chyba w wakacje zostanę przy nim na dłużej i więcej. |
Cześć.Weekend powli mija. Wczoraj dzień dziecka-nawet miło;) prezent od rodziców za dobre sprawowanie-wspaniały. Jak po wycieczce? To chyba każdy wie. Rozłożyło mnie niemiłosiernie. Już nie mogę doczekać się wakacji! Zapowiada się fantastyczna ekipa. Chcętamchcętamchcętam! Jutro komunia. No pogoda będzie chyba nienajlepsza... A szkoda. W sumie cieszę się, bo może być miło. Dziś przemeblowanie w pokoju, zmęczyłam. Ciekawe czy pójdę w poniedziałek do szkoły. Mam nadzieję, że kaszel trochę odpuści... I jest miło. Lubię takich ludzi, takie kontakty. Zero nacisku, zero zobowiązań. Aby tak dalej;) W sumie to nie wiem co mogę jeszcze napisać... Szczerze? Myślę, że powinnam być z siebie dumna. Później może wrócę. cześć.
wtorek, 22 maja 2012
obiecaj, że będziesz tą dłuższą chwilą.
![]() |
| niby zwykłe dni, a tyle szczęścia w nich |
Piątku przybywaj!!! ;(
niedziela, 20 maja 2012
zawsze się wydaje, że w innym miejscu będzie lepiej.
siemka. Jest trochę wolnego czasu. Właśnie wróciłam ze spaceru z Olą. Tak jaraj się, że o Tobie pisze, bo cholera uwielbiam się z Tobą spotykać, plotkować, śmiać i płakać. Co u mnie? Chyba po staremu. z jednej strony to i dobrze, bo chociaż się zbytnio nic nie psuje, a z drugiej strony to mnie już nudzi to wszystko! Mam straszną nadzieję, że dostanę się do tego Płocka, ale z drugiej strony... sama nie wiem... Powoli zaczynam ogarniać co się wokół mnie dzieje.Weekend zaczęłam wcześniej, miło, że Marek mnie odwiózł do domu. Muszę posprzątać, bo Kinga zostawiła po sobie niezły bałagan w moim pokoju, ale szczerze mi się nie chce. Plany na weekend były ciekawe, ale wyszło jak wyszło... Niestety, ale siła wyższa. Myślę, że odbijemy to sobie jeszcze, a pomysłów mam wieeele. I tak się zastanawiam nad sukienką... Chyba dopiero w lipcu sobie kupię, bo nie wiadomo jak będzie utrzymywała się moja waga. No, ale podobnież służy mi. A no i robimy zrzutkę na zgrzewkę piwa, bo założyłam się z Olą, że nie zetnie się jutro na krótko. Moje włosy też tylko do września.Słucham rosyjskiej piosenki? Spoko. Aha, no i Edycie chciałam podziękować, że mnie wspiera kiedy spadam w dół. No i czekam na Ciebie w weekend. Musimy coś przygotować na ten pseudo "mam talent". Scenariusz i cała wizja zakończenia roku już w sumie zakończona, teraz już pozostaje to tylko doszlifować.
Powoli zaczynam planować wakacje. Pomysł z samochodem w sumie mi się podoba, ale chciałam też coś na początek wakacji... Bieszczady mnie prześladują... Zawsze jakoś to będzie, na pewno coś konkretnego wymyślę. Na chwilę obecną potrzebuję trochę odpoczynku, bo za dużo nauki jest. O, muszę sobie spisać co muszę zrobić. I żeby ten dowód był na czas no... Zostawię jeszcze kilka zdjęć i zmywam się.
+ miętowa koszulo witaj!<3
Powoli zaczynam planować wakacje. Pomysł z samochodem w sumie mi się podoba, ale chciałam też coś na początek wakacji... Bieszczady mnie prześladują... Zawsze jakoś to będzie, na pewno coś konkretnego wymyślę. Na chwilę obecną potrzebuję trochę odpoczynku, bo za dużo nauki jest. O, muszę sobie spisać co muszę zrobić. I żeby ten dowód był na czas no... Zostawię jeszcze kilka zdjęć i zmywam się.
+ miętowa koszulo witaj!<3
czwartek, 17 maja 2012
chłonę serce, każdą sekundę, oddech.
Cześć. Znów trochę zaniedbałam, wiem i nie krzyczcie na mnie. Nie mam czasu. mam strasznie dużo nauki ;( Dziś byłam w Płocku, złożyłam podanie. Baba w sekretariacie niesamowicie zjechany ma łeb. Ja nie wiem jak oni z nią wytrzymują tam. taka niekompetentna i wgl.. No, ale mam nadzieję, że jakoś to będzie.
Od środy gości u mnie Gdańsk, źle nie jest chociaż Kinga odrobinę męcząca. Jutro sprawdzian z wosu i tydzień uważam za zamknięty. Na całe szczęście. Pin- up czas zacząć. Pogodo poprawiaj się!
Od środy gości u mnie Gdańsk, źle nie jest chociaż Kinga odrobinę męcząca. Jutro sprawdzian z wosu i tydzień uważam za zamknięty. Na całe szczęście. Pin- up czas zacząć. Pogodo poprawiaj się!
czwartek, 10 maja 2012
walcz, jeśli Ci zależy.
Cześć. Wiosenna chandra? Nie wiem sama... Mam jakieś złe przeczucia. Mam wrażenie, że wszystko się psuje... Nie potrafię zapanować nad swoim zmęczeniem. Wybór szkoły mnie dobija, ciągle zmieniam zdanie. Nie wiem. Nic nie wiem. + w szkole też ciekawie. Wojna o scenariusz... Jutro sprawdzian z niemca-nic nie umiem:( potem Płock. A przyszły tydzień zapowiada się fatalnie.
Ja chcę już wakacje!!!
Ja chcę już wakacje!!!
![]() |
| strojenie radia:) |
piątek, 4 maja 2012
tak nieidealni, a zarazem totalnie perfekcyjni.
Cześć. Nie narzekajcie, że nie ma czego czytać , bo jak Wam sypnę to nie będzie Wam się chciało tyle czytać.
Tak się zastawiam o czym napisać i w sumie nie wiem, moglibyście podrzucić jakieś ciekawe tematy.
Rozmawiałam dziś o okazywaniu uczuć. hmmm... myślę, ze to wcale nie jest tak proste jak mogłoby się wydawać. Oczywiście mówię o tym prawdziwym uczuciu. Nie sądzicie, że prawdziwe piękno uczuć nie wyraża się tylko słowami? Przecież najprostsze gesty bywają najlepszymi wyznacznikami miłości. Kurde ja nie ogarniam jak można tak łatwo darzyć kogoś tak ogromnym uczuciem. Nie wiem czy tylko ja mam takie podejście, ale sądzę , że jeżeli już się zaczynam angażować to na maxa. Nie łatwo jest mi się pogodzić z tym chociażby, że pokłócę się z kimś na kim mi zależy a co już mówić o tym, że np. za tydzień mam już kogoś innego. Jak dla mnie to musiałoby być nieprawdziwe i nieszczere uczucie. Jak można wszystkim wmawiać, że się ich kocha a przy pierwszej lepszej okazji robić coś zupełnie odwrotnego? Wierzycie w miłość? Wgl czym jest miłość? Czy ja w wieku 16 lat mogę powiedzieć, że kogoś kocham? Czy jestem w stanie odnaleźć się w tym wszystkim? Myślę, że wystarczy tylko odrobina dojrzałości. Cholera nie mogę zrozumieć takiego postępowania, że tak łatwo się zakochujecie i nagle odkochujecie. Dla mnie jest to niepojęte. Druga sprawa: nie mogę się naśmiać z wielkich miłości dyskotekowych czy jednorazowych. Fajnie jest się po pijaku z kimś przelizać/przespać/przemarać czy coś tak jeszcze a później robić z tego wielką miłość? Tutaj idealnie pasuje hasełko" myślałem, że się zakochałem, ale ulżyłem sobie i mi przeszło". Idealnie to obrazuje. Wiele jest takich panienek, które własnie tak traktują miłość. Czasami mam wrażenie, że postrzegam całkiem inaczej świat. W sumie to jedno słowo ma dla wielu ludzi milion rożnych znaczeń...
Ps. Znów mi wyszło o miłości... Dawajcie jakieś tematy do poruszania, bo już rzygam tęczą..
Tak się zastawiam o czym napisać i w sumie nie wiem, moglibyście podrzucić jakieś ciekawe tematy.
Rozmawiałam dziś o okazywaniu uczuć. hmmm... myślę, ze to wcale nie jest tak proste jak mogłoby się wydawać. Oczywiście mówię o tym prawdziwym uczuciu. Nie sądzicie, że prawdziwe piękno uczuć nie wyraża się tylko słowami? Przecież najprostsze gesty bywają najlepszymi wyznacznikami miłości. Kurde ja nie ogarniam jak można tak łatwo darzyć kogoś tak ogromnym uczuciem. Nie wiem czy tylko ja mam takie podejście, ale sądzę , że jeżeli już się zaczynam angażować to na maxa. Nie łatwo jest mi się pogodzić z tym chociażby, że pokłócę się z kimś na kim mi zależy a co już mówić o tym, że np. za tydzień mam już kogoś innego. Jak dla mnie to musiałoby być nieprawdziwe i nieszczere uczucie. Jak można wszystkim wmawiać, że się ich kocha a przy pierwszej lepszej okazji robić coś zupełnie odwrotnego? Wierzycie w miłość? Wgl czym jest miłość? Czy ja w wieku 16 lat mogę powiedzieć, że kogoś kocham? Czy jestem w stanie odnaleźć się w tym wszystkim? Myślę, że wystarczy tylko odrobina dojrzałości. Cholera nie mogę zrozumieć takiego postępowania, że tak łatwo się zakochujecie i nagle odkochujecie. Dla mnie jest to niepojęte. Druga sprawa: nie mogę się naśmiać z wielkich miłości dyskotekowych czy jednorazowych. Fajnie jest się po pijaku z kimś przelizać/przespać/przemarać czy coś tak jeszcze a później robić z tego wielką miłość? Tutaj idealnie pasuje hasełko" myślałem, że się zakochałem, ale ulżyłem sobie i mi przeszło". Idealnie to obrazuje. Wiele jest takich panienek, które własnie tak traktują miłość. Czasami mam wrażenie, że postrzegam całkiem inaczej świat. W sumie to jedno słowo ma dla wielu ludzi milion rożnych znaczeń...
Ps. Znów mi wyszło o miłości... Dawajcie jakieś tematy do poruszania, bo już rzygam tęczą..
czwartek, 3 maja 2012
wspomnienia mają moc narkotyku.
Cześć. A więc pokrótce: nie ogarniam nowego wyglądu bloga, mam sporo do powiedzenia na temat ogniska, nie mam jakoś weny na pisanie i chcę wakacje! Także po pierwsze: łatwe panienki są fajne, po drugie dziękuję tej czwórce(5 w porywach) za wieczór.
Co do ogniska to powiem wprost: nie rozumiem po co organizować takie imprezy z myślą o klasie a później zostawić klasę i iść bawić się z innymi, tak mówię tu o Edycie i Eli. Moim zdaniem to dość szczeniackie zachowanie schlać się i tak odpier... ale to wasza sprawa. W każdym bądź razie nie ujrzycie mnie już na żadnej takiej imprezie.
Wygląd bloga. Ogólnie rzadko tu zaglądam, ponieważ jest ładna pogoda i mam wiele ciekawszych zajęć niż pisanie na blogu. Coś co jest chyba najbardziej istotne to fakt iż znów wracam do swojego beztroskiego pisania swoich przemyśleń bez względu an to co powiedzą inni. Usłyszałam bardzo ciekawe stwierdzenie i właśnie jego będę się trzymać. Nie mam zamiaru zmieniać się pod wpływem " bo co ludzie powiedzą".
Weekend majowy przeżywam przewspaniale. Jestem bardzo zadowolona. Tak sobie teraz myślę, że już moglibyśmy zacząć zajmować się przygotowaniami do końca roku, bo już mam szczerze dosyć tej szkoły. Stwierdzam, iż nie będę Wam za bardzo zdradzała moich szczegółów życiowych. W sumie to jeżeli ktoś ma coś wiedzieć to będzie wiedział. Powracam to tematycznego pisania. Myślę, że niedługo powstanie duużo więcej na drugim blogu, bo sądzę, że będę miała na to czas. Tymczasem zbieram gitarę i wychodzę się odprężyć.
Co do ogniska to powiem wprost: nie rozumiem po co organizować takie imprezy z myślą o klasie a później zostawić klasę i iść bawić się z innymi, tak mówię tu o Edycie i Eli. Moim zdaniem to dość szczeniackie zachowanie schlać się i tak odpier... ale to wasza sprawa. W każdym bądź razie nie ujrzycie mnie już na żadnej takiej imprezie.
Wygląd bloga. Ogólnie rzadko tu zaglądam, ponieważ jest ładna pogoda i mam wiele ciekawszych zajęć niż pisanie na blogu. Coś co jest chyba najbardziej istotne to fakt iż znów wracam do swojego beztroskiego pisania swoich przemyśleń bez względu an to co powiedzą inni. Usłyszałam bardzo ciekawe stwierdzenie i właśnie jego będę się trzymać. Nie mam zamiaru zmieniać się pod wpływem " bo co ludzie powiedzą".
Weekend majowy przeżywam przewspaniale. Jestem bardzo zadowolona. Tak sobie teraz myślę, że już moglibyśmy zacząć zajmować się przygotowaniami do końca roku, bo już mam szczerze dosyć tej szkoły. Stwierdzam, iż nie będę Wam za bardzo zdradzała moich szczegółów życiowych. W sumie to jeżeli ktoś ma coś wiedzieć to będzie wiedział. Powracam to tematycznego pisania. Myślę, że niedługo powstanie duużo więcej na drugim blogu, bo sądzę, że będę miała na to czas. Tymczasem zbieram gitarę i wychodzę się odprężyć.
![]() |
| "Jesteś moją kokainą..." <3 |
środa, 18 kwietnia 2012
bezradność, gdy tak cholernie brakuje Ci przeszłości.
![]() |
| W sumie to nie pamiętam. |
Tak btw. to zaczęłam czytac "jądro ciemności". Postaram się do egzaminów to opracować. I dam radę zrozumieć tą książkę! dotąd będę myślała, aż dojdę co i jak;) i strasznie dziwna miejscowość Pawła xd Co tam jeszcze? Odliczamy do egzaminu. I wreszcie trochę spokoju... Już mam dosyć! No i rowerki?:) Kurde w sumie mam niegłupi pomysł;) No i mam wszystkiego dosyć. Całego świata i wszystkich ludzi w nim.W sumie to nie wiem co bym mogła jeszcze napisać... Chyba nie mam co. Jakoś tak nawet mi nie idzie na wywody... Humor się spieprzył:( cześć.
sobota, 14 kwietnia 2012
Bo przecież prawdziwiej miłości nie potrafimy wyrazić w słowach...
![]() |
| Nie mam zdjęć;( |
Aha, no i nie będę pisać jak bardzo Cię kocham, jak dużo Ci zawdzięczam, jak mi jest z Tobą dobrze itd. , bo Ty to wszystko wiesz i chyba nie muszę Ci tego okazywać na blogu ; ) Teraz faktycznie się nauczyłam sporo w tym temacie. Chociaż wydaje mi się, że nigdy za bardzo nie przeginałam.
wtorek, 10 kwietnia 2012
Ocean seksu z kroplą romantycznych chwil.
![]() |
| Ogólnie podoba mi się jak wyszłam na tym zdjęciu :D |
środa, 4 kwietnia 2012
Gdy kogoś nie lubisz, wszystko co robi zaczyna Cię wkurzać.
piątek, 30 marca 2012
dziwna rzecz. lepiej nikomu nic nie opowiadajcie, bo jak opowiecie to zaczniecie tęsknić.
Cześć. Pisanie nawet mi się podoba. Myślę, że nawet nie tak źle mi to idzie. Trochę zaniedbałam bloga, ale postaram się to jakoś wynagrodzić. U mnie nic nowego. Wkurzyłam się, bo dostałam 4+ z histy... Głupie błędy.. dupa. ale i tak nie jest, aż tak źle. W poniedziałek "czar par". Nie widzi mi się to... Fajna zabawa? Nie bardzo... Jutro pewnie będzie trzeba trochę posprzątać. W niedziele Płońsk! Jiip! Nie mogę się doczekać! Biedroo tęsknię!;( W sumie nie wiem co napisać... Nie mam słów... Może lepiej się nie wpieprzać? A no i jaka ja byłam mile zaskoczona, że się odezwałeś! Lubię odzyskiwać stare znajomości. Ogólnie nie jest źle. Zmiany zaczełam wcielać w życie. Jest mi tak lepiej. W sumie wychodzi mi/ nam to na dobre. a teraz się zwijam , bo naprawdę jakoś nie wiem co moge napisać. Chyba wolę przez jakiś czas nie pisać, bo znów będę bezpodstawnie obrażana. Cześć;)
niedziela, 25 marca 2012
zajmij się mną - poprosiła zapałka ogień.
Cześć. Po pierwsze to chciałam potwierdzić słowa Edy, że ostatnio zrobiło się popularne zakładanie blogów. o cholera... ziewałam i mi szczęka przeskoczyła... aałaa!;((
Tak poza tym to zaczynam rewolucję w swoim życiu! TAK ! TAK! TAK! Hmmm....Mama mnie trochę zdołowała mówiąc to wszystko... I tak zrobię jak będę chciała. I tak usrałam się na jednego chłopaka. "zapomniał wół jak cielęciem był" . Mi się podoba tak jak jest. Z jednej strony mówi , ze mam dopiero 16 lat , że całe życie przede mną i żebym się wyszalałam, a z drugiej strony mam już 16 lat i mam być dorosła.Uwielbiam to niezdecydowanie... Oczekujecie ode mnie wszystkiego... ale jakoś dajemy radę:)
I rewolucję w szafie też zaczynam;) lato będzie genialne! Wczoraj wyczyściłam całą swoją porcelanę. Trochę tego było...;) szkoda, że dziś taka licha pogoda... Wróciłam z kościółka i nawet mi się nie chce wyjść na dwór... Praca z polaka już prawie skończona;) a nawet dwie, ale trzeba się za resztę lekcji może dziś wziąć. ale szczerze mi się nie chce:( Także w skrócie raz jeszcze: szykują się u mnie zmiany. Może niedługo ich dostrzeżenie nie będzie trudne. Mam taką nadzieję przynajmniej. Dobra zwija się na obiadek. Pa;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)












