sobota, 2 czerwca 2012

czasami chcę zniknąć.

Jak Wam się podoba ten kolorek?
Chyba w wakacje zostanę przy nim na dłużej i więcej.
Cześć.Weekend powli mija. Wczoraj dzień dziecka-nawet miło;) prezent od rodziców za dobre sprawowanie-wspaniały. Jak po wycieczce? To chyba każdy wie. Rozłożyło mnie niemiłosiernie. Już nie mogę doczekać się wakacji! Zapowiada się fantastyczna ekipa. Chcętamchcętamchcętam! Jutro komunia. No pogoda będzie chyba nienajlepsza... A szkoda. W sumie cieszę się, bo może być miło. Dziś przemeblowanie w pokoju, zmęczyłam. Ciekawe czy pójdę w poniedziałek do szkoły. Mam nadzieję, że kaszel trochę odpuści... I jest miło. Lubię takich ludzi, takie kontakty. Zero nacisku, zero zobowiązań. Aby tak dalej;) W sumie to nie wiem co mogę jeszcze napisać... Szczerze? Myślę, że  powinnam być z siebie dumna. Później może wrócę. cześć.

wtorek, 22 maja 2012

obiecaj, że będziesz tą dłuższą chwilą.

niby zwykłe dni, a tyle szczęścia w nich
Ojoj. Ależ gorąco. Zaraz zasnę na siedząco.Czeka mnie romans z historią i angolem ( swoją drogą to nie widzę sensu w robieniu sprawdzianu po raz kolejny z tego samego materiału). Mam nadzieję, że to wszystko jakoś ogarnę. Fatalnie się czuje, głowa mnie boli. Powracam do pamiętnika. Tak btw to dziś się nieźle nagadałam, ale mówię co myślę. Uważam, ze nie tylko moje jest takie zdanie, prawda jest taka. Tak szczerze to jakoś nie bardzo mam pomysł o czym pisać. Stwierdziłam, że wypadałoby, bo pewnie nie macie czego czytać. Kurcze dosyć nerwowa sytuacja wczoraj wyszła, boję się cholernie. Żałuję tego, no ale co poradzić. Głupia byłam i tyle.Ważne, ze teraz zmądrzałam i nie popełniłam tego samego błędu. Tak strasznie nie chce mi się uczyć , że normalnie nie mogę przemyśleć tego. Jakoś nic mnie nie mobilizuje do tego, a wręcz zniechęca, bo głowa boli. Nie mogę się doczekać wycieczki. W sumie to już myślę tylko o wycieczce i wakacjach. Kurna, nie powinni nas już obrzucać tą nauką. Szczerze mam dosyć.Dobra zwijam się. Może się prześpię, albo idę na dwór zakuwać.
Piątku przybywaj!!! ;(



niedziela, 20 maja 2012

zawsze się wydaje, że w innym miejscu będzie lepiej.


siemka. Jest trochę wolnego czasu. Właśnie wróciłam ze spaceru z Olą. Tak jaraj się, że o Tobie pisze, bo cholera uwielbiam się z Tobą spotykać, plotkować, śmiać i płakać. Co u mnie? Chyba po staremu. z jednej strony to i dobrze, bo chociaż się zbytnio nic nie psuje, a z drugiej strony to mnie już nudzi to wszystko! Mam straszną nadzieję, że dostanę się do tego Płocka, ale z drugiej strony... sama nie wiem... Powoli zaczynam ogarniać co się wokół mnie dzieje.Weekend zaczęłam wcześniej, miło, że Marek mnie odwiózł do domu. Muszę posprzątać, bo Kinga zostawiła po sobie niezły bałagan w moim pokoju, ale szczerze mi się nie chce. Plany na weekend były ciekawe, ale wyszło jak wyszło... Niestety, ale siła wyższa. Myślę, że odbijemy to sobie jeszcze, a pomysłów mam wieeele. I tak się zastanawiam nad sukienką... Chyba dopiero w lipcu sobie kupię, bo nie wiadomo jak będzie utrzymywała się moja waga. No, ale podobnież służy mi. A no i robimy zrzutkę na zgrzewkę piwa, bo założyłam się z  Olą, że nie zetnie się jutro na krótko. Moje włosy też tylko do września.Słucham rosyjskiej piosenki? Spoko. Aha, no i Edycie chciałam podziękować, że mnie wspiera kiedy spadam w dół. No i czekam na Ciebie w weekend. Musimy coś przygotować na ten pseudo "mam talent". Scenariusz i cała wizja zakończenia roku już w sumie zakończona, teraz już pozostaje to tylko doszlifować. 
Powoli zaczynam planować wakacje. Pomysł z samochodem w sumie mi się podoba, ale chciałam też coś na początek wakacji... Bieszczady mnie prześladują... Zawsze jakoś to będzie, na pewno coś konkretnego wymyślę. Na chwilę obecną potrzebuję trochę odpoczynku, bo za dużo nauki jest. O, muszę sobie spisać co muszę zrobić. I żeby ten dowód był na czas no... Zostawię jeszcze kilka zdjęć i zmywam się. 
+ miętowa koszulo witaj!<3









czwartek, 17 maja 2012

chłonę serce, każdą sekundę, oddech.

Cześć. Znów trochę zaniedbałam, wiem i nie krzyczcie na mnie. Nie mam czasu. mam strasznie dużo nauki ;( Dziś byłam w Płocku, złożyłam podanie. Baba w sekretariacie niesamowicie zjechany ma łeb. Ja  nie wiem jak oni z nią wytrzymują tam. taka niekompetentna i wgl.. No, ale mam nadzieję, że jakoś to będzie.
Od środy gości u mnie Gdańsk, źle nie jest chociaż Kinga odrobinę męcząca. Jutro sprawdzian z wosu i tydzień uważam za zamknięty. Na całe szczęście. Pin- up czas zacząć. Pogodo poprawiaj się!

czwartek, 10 maja 2012

walcz, jeśli Ci zależy.

Cześć. Wiosenna chandra?  Nie wiem sama... Mam jakieś złe przeczucia. Mam wrażenie, że wszystko się psuje... Nie potrafię zapanować nad swoim zmęczeniem. Wybór szkoły mnie dobija, ciągle zmieniam zdanie. Nie wiem. Nic nie wiem. + w szkole też ciekawie. Wojna o scenariusz... Jutro sprawdzian z niemca-nic nie umiem:( potem Płock. A przyszły tydzień zapowiada się fatalnie.
Ja chcę już wakacje!!!
strojenie radia:)

piątek, 4 maja 2012

tak nieidealni, a zarazem totalnie perfekcyjni.

Cześć. Nie narzekajcie, że nie ma czego czytać , bo jak Wam sypnę to nie będzie Wam się chciało tyle czytać.
Tak się zastawiam o czym napisać i w sumie nie wiem, moglibyście podrzucić jakieś ciekawe tematy.
Rozmawiałam dziś o okazywaniu uczuć. hmmm... myślę, ze to wcale nie jest tak proste jak mogłoby się wydawać. Oczywiście mówię o tym prawdziwym uczuciu. Nie sądzicie, że prawdziwe piękno uczuć nie wyraża się tylko słowami?  Przecież najprostsze gesty bywają najlepszymi wyznacznikami miłości. Kurde ja nie ogarniam jak można tak łatwo darzyć kogoś tak ogromnym uczuciem. Nie wiem czy tylko ja mam takie podejście, ale sądzę , że jeżeli już się zaczynam angażować to na  maxa. Nie łatwo jest mi się pogodzić z tym chociażby, że pokłócę się z kimś na kim mi zależy a co już mówić o tym, że np. za tydzień mam już kogoś innego. Jak dla mnie to musiałoby być nieprawdziwe i nieszczere uczucie. Jak można wszystkim wmawiać, że się ich kocha a przy pierwszej lepszej okazji robić coś zupełnie odwrotnego? Wierzycie w miłość? Wgl czym jest miłość?  Czy ja  w wieku 16 lat mogę powiedzieć, że kogoś kocham? Czy jestem w stanie odnaleźć się w tym wszystkim? Myślę, że wystarczy tylko odrobina dojrzałości. Cholera nie mogę zrozumieć takiego postępowania, że tak łatwo się zakochujecie i nagle odkochujecie. Dla mnie jest to niepojęte. Druga sprawa: nie mogę się naśmiać z wielkich miłości dyskotekowych czy jednorazowych. Fajnie jest się po pijaku z kimś przelizać/przespać/przemarać czy coś tak jeszcze a później robić  z tego wielką miłość? Tutaj idealnie pasuje hasełko" myślałem, że się zakochałem, ale ulżyłem sobie i mi przeszło". Idealnie to obrazuje. Wiele jest takich panienek, które własnie tak traktują miłość. Czasami mam wrażenie, że postrzegam całkiem inaczej świat. W sumie to jedno słowo  ma dla wielu ludzi milion rożnych znaczeń...

Ps. Znów mi wyszło o miłości... Dawajcie jakieś tematy do poruszania, bo już rzygam tęczą..

czwartek, 3 maja 2012

wspomnienia mają moc narkotyku.

Cześć. A więc pokrótce: nie ogarniam nowego wyglądu bloga, mam sporo do powiedzenia na temat ogniska, nie mam jakoś weny na pisanie i chcę wakacje! Także po pierwsze: łatwe panienki są fajne, po drugie dziękuję tej czwórce(5 w porywach) za wieczór.
Co do ogniska to powiem wprost: nie rozumiem po co organizować takie imprezy z myślą o klasie a później zostawić klasę i iść bawić się z innymi, tak mówię tu o Edycie i Eli. Moim zdaniem  to dość szczeniackie zachowanie schlać się i tak odpier... ale to wasza sprawa.  W każdym bądź razie nie ujrzycie mnie już na żadnej takiej imprezie.
Wygląd bloga. Ogólnie rzadko tu zaglądam, ponieważ jest ładna pogoda i mam wiele ciekawszych zajęć niż pisanie na blogu. Coś co jest chyba najbardziej istotne to fakt iż znów wracam do swojego beztroskiego pisania swoich przemyśleń bez względu an to co powiedzą inni. Usłyszałam bardzo ciekawe stwierdzenie i właśnie jego będę się trzymać. Nie mam zamiaru zmieniać się pod wpływem " bo co ludzie powiedzą".
Weekend majowy przeżywam przewspaniale. Jestem bardzo zadowolona. Tak sobie teraz myślę, że już moglibyśmy zacząć zajmować się przygotowaniami do końca roku, bo już mam szczerze dosyć tej szkoły. Stwierdzam, iż nie będę Wam za bardzo zdradzała moich szczegółów życiowych. W sumie to jeżeli ktoś ma coś wiedzieć to będzie wiedział. Powracam to tematycznego pisania. Myślę, że niedługo powstanie duużo więcej na drugim blogu, bo sądzę, że będę miała na to czas. Tymczasem zbieram gitarę i wychodzę się odprężyć.
"Jesteś moją kokainą..." <3