środa, 18 kwietnia 2012

bezradność, gdy tak cholernie brakuje Ci przeszłości.

W sumie to nie pamiętam.
Cześć. Przeszłam dziś załamanie nerwowe. Booże, wykończę się. Chwała Bogu, że Mama z Niuśkiem przy mnie byli... Olałam sobie dziś wszystko. Inaczej chyba nie dam rady. Właśnie przed chwilką skończyłam malować mamie włosy. Chyba nawet nie tak źle mi to wyszło;) Odwiedziłam dziś swoje kociaczki i króliczki. Szybko rosną;) I kocham moją gitarę! I znów chcę na jakieś zakupy... A szczególnie chce do zoologicznego! ;)
Tak btw. to zaczęłam czytac "jądro ciemności". Postaram się do egzaminów to opracować. I dam radę zrozumieć tą książkę! dotąd będę myślała, aż dojdę co i jak;) i strasznie dziwna miejscowość Pawła xd  Co tam jeszcze? Odliczamy do egzaminu. I wreszcie trochę spokoju... Już mam dosyć! No i rowerki?:) Kurde w sumie mam niegłupi pomysł;) No i mam wszystkiego dosyć. Całego świata i wszystkich ludzi w nim.W sumie to nie wiem co bym mogła jeszcze napisać... Chyba nie mam co. Jakoś tak nawet mi nie idzie na wywody... Humor się spieprzył:( cześć.

sobota, 14 kwietnia 2012

Bo przecież prawdziwiej miłości nie potrafimy wyrazić w słowach...

Nie mam zdjęć;(
Cześć. Noo wreszcie weekend! Brakowało mi tego niesamowicie! Nie uwierzycie, ale wczoraj już zrobiłam jeden arkusz z matmy o.O Dziś postaram się jeszcze zająć tym drugim. Wgl to wszystko dzięki Niuśkowi. I jaką on ma do mnie cierpliwość... Czasem to aż mu współczuję takiej dziewczyny jaką jestem. Dziś dzień jak najbardziej udany. Zmęczona jestem, ale było git. I teraz tylko muszę się skupić, żeby dobrze napisać ten cholerny egzamin, bo szkoła spodobała mi się bardzo! Oczywiście uwielbiam łażenie po galerii i szukanie stanika rozpinanego z przodu ! ;D "ALO? A co to? -.-' " haha nie mogłam z tego. Łacina? Francuzki? Rosyjski? Angielski? Niemiecki? Brzmi zachęcająco xd Kurcze, znów mi się przypomniało jak Chrzunka myślała, że niewidomi nie widzą, bo mają zamknięte oczy... haha mistrzostwo! Ogólnie to chociaż czasami mnie wkurza to lubię z nią spędzać czas.  Jutro postanowiłam zrobić obiadek dla mojej rodzinki także może być ciekawie;) Jutro mnie czeka ogarnięcie angola i pewnie troszkę wosu, a jeżeli będzie ładna pogoda to pewnie niedalekie rowery. Wcinam sobie cukierki fistaszkowe i tak myślę, że chyba dam radę. Myślę, że wreszcie to samozaparcie się pokaże... Dobra zwijam się brać za matmę. No kochanie, zmieniłam swoje podejście także możesz się cieszyć, ze masz na mnie dobry wpływ;p
Aha, no i nie będę pisać jak bardzo Cię kocham, jak dużo Ci zawdzięczam, jak mi jest z Tobą dobrze itd. , bo Ty to wszystko wiesz i chyba nie muszę Ci tego okazywać na blogu ; ) Teraz faktycznie się nauczyłam sporo w tym temacie. Chociaż wydaje mi się, że nigdy za bardzo nie przeginałam.

wtorek, 10 kwietnia 2012

Ocean seksu z kroplą romantycznych chwil.

Ogólnie podoba mi się jak wyszłam na tym zdjęciu :D
Cześć. Jak Wam minęły święta? Gotowi do powrotu do szkoły? Ja powiem szczerze jestem w bardzo pozytywnym nastawieniu do życia :) Chociaż kolejne święta były głównie w szpitalu to i tak było bardzo milutko, za co dziękuję Ci kochanie ;* Zrobiłam na święta pyszne ciasto. Tak wszyscy jesteśmy pod wrażeniem. Ja i kuchnia to dość konkretne połączenie ;)  W pierwszy dzień świąt była u mnie chrześniaczka. Zostawiła mi pamiątkę - piękny siniak po wbiciu ząbków. I zaskoczyło mnie jak jarała się strefą zero a później raissą. Chyba we mnie ma taki gust muzyczny. Już za nią tęsknie;/ I szykować się dziewczyny na sobotę! Mam nadzieję, że załatwię jakiś transport. Wstępnie mam już jeden kurs. Mam nadzieję, że pogoda nie będzie taka zła i jakoś tam trafimy. Noo. Mam fajne zdjęcia kaczek i bociana z dziś, także będę miała co wstawiać. A dzisiejsze popołudnie  miło spędzone z Olą. Brakowało mi tego... Przepraszam, że Was ostatnio zaniedbuję, ale sama się już pogubiłam... Ale już chyba wiem co i jak. tak sobię teraz patrzę na Uwagę i mnie już dobija, że wszędzie ciągle trąbią o sprawie z Sosnowca. To już się denne zaczyna robić... Szkoda, że zgubiłam ulubioną bransoletkę, bo chciałam ją dać Niuśkowi, no ale podaruję mu inną najwyżej a może i tamta się znajdzie. O kurcze muszę zaraz lecieć myju i głowę umyć i wgl. Teraz tylko do egzaminu i weekendu majowego. Cholernie nie mogę się doczekać i mam  nadzieję, że wszystko wypali. Już tęsknie:(  I super, że jutro dwa sprawdziany a ja nawet nie wypakowałam plecaka. Ale nie zamierzam się nawet uczyć. Odpadam. Co będzie to będzie;) Dobra zwijam się. Papa;)

środa, 4 kwietnia 2012

Gdy kogoś nie lubisz, wszystko co robi zaczyna Cię wkurzać.

Fajna japa:)


Wreszcie zacznie się trochę odpoczynku. Chociaż sobie pośpię. Jestem kompletnie wykończona.  W sumie to nie wiem co mam napisać. Jakoś leci mi czas. Musze dokończyć pisać następny fragment, bo bodajże wczoraj zaczęłam ale straciłam wenę i napisałam jakąś połowę. Czeka mnie również czytanie jądra ciemności. Obiecuje Ci kochanie,  że będziesz mnie nosił na rękach, bo podołam tej książce. Jutro sobie pośpię do południa a później pewnie zacznę z grubsza sprzątać. Myślę, że nie ma sensu odrabiać jutro lekcji, bo potem wszystko zapomnę do środy.Fajnie, że nam zadali na całe święta pracę domową. Jakbyśmy nie mieli co w domu robić... Ogólnie jestem w jakimś podłym nastroju. Od kilku dni ciągle marudzę. Nie wiem czemu... Ogólnie się źle czuję... i fizycznie i psychicznie, ale daję radę. Czekam na portfel... Denerwuje mnie tak długi czas oczekiwania... Miałam zamówić chustę i kurcze zapomniałam... Jest mi w tej chwili niemiłosiernie smutno. Nie wiem czemu, ale czuję jakąś taka pustkę środku. Mniejsza o to. Musze pomyśleć nad jakimiś naszywkami. I czekam a brelok, zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam straszna ochotę wygarnąć komuś co myślę, że mało co "jajka nie zniosę", ale powstrzymam się. Ktoś musi ustąpić, a że ona to ten głupszy gatunek to muszę to uczynić ja. Także zwijam się, aby nie napisać za dużo, bo Wam się nie będzie chciało tego czytać. Papapa.

piątek, 30 marca 2012

dziwna rzecz. lepiej nikomu nic nie opowiadajcie, bo jak opowiecie to zaczniecie tęsknić.

Cześć. Pisanie nawet mi się podoba. Myślę, że nawet nie tak źle mi to idzie. Trochę zaniedbałam bloga, ale postaram się to jakoś wynagrodzić. U mnie nic nowego. Wkurzyłam się, bo dostałam 4+ z histy... Głupie błędy.. dupa. ale i tak nie jest, aż tak źle. W poniedziałek "czar par". Nie widzi mi się to... Fajna zabawa? Nie bardzo... Jutro pewnie będzie trzeba trochę posprzątać. W niedziele Płońsk! Jiip! Nie mogę się doczekać! Biedroo tęsknię!;(  W sumie nie wiem co napisać... Nie mam słów... Może lepiej się nie wpieprzać?  A no i jaka ja byłam mile zaskoczona, że się odezwałeś! Lubię odzyskiwać stare znajomości.  Ogólnie nie jest źle. Zmiany zaczełam wcielać w życie. Jest mi tak lepiej. W sumie wychodzi mi/ nam to na dobre. a teraz się zwijam , bo naprawdę jakoś nie wiem co moge napisać. Chyba wolę przez jakiś czas nie pisać, bo znów będę bezpodstawnie obrażana. Cześć;)

niedziela, 25 marca 2012

zajmij się mną - poprosiła zapałka ogień.

Cześć. Po pierwsze to chciałam potwierdzić słowa Edy, że ostatnio zrobiło się popularne zakładanie blogów. o cholera... ziewałam i mi szczęka przeskoczyła... aałaa!;(( 
Tak poza tym to zaczynam rewolucję w swoim życiu! TAK ! TAK! TAK!  Hmmm....Mama mnie trochę zdołowała mówiąc to wszystko... I tak zrobię jak będę chciała. I tak usrałam się na jednego chłopaka. "zapomniał wół jak cielęciem był" . Mi się podoba tak jak jest. Z jednej strony mówi , ze mam dopiero 16 lat , że całe życie przede mną i żebym się wyszalałam, a z drugiej strony mam już 16 lat i mam być  dorosła.Uwielbiam to niezdecydowanie... Oczekujecie ode mnie wszystkiego... ale jakoś dajemy radę:)
I rewolucję w szafie też zaczynam;) lato będzie genialne!  Wczoraj wyczyściłam całą swoją porcelanę.  Trochę  tego było...;) szkoda, że dziś taka licha pogoda... Wróciłam z kościółka i nawet mi się nie chce wyjść na dwór...   Praca  z polaka już prawie skończona;) a nawet dwie, ale trzeba się za resztę lekcji może dziś wziąć. ale szczerze mi się nie chce:( Także w skrócie raz jeszcze: szykują się u mnie zmiany. Może niedługo ich dostrzeżenie  nie będzie trudne.  Mam taką nadzieję przynajmniej. Dobra zwija  się na obiadek. Pa;)

czwartek, 22 marca 2012

zawsze kiedy robię plany na przyszłość, zaskakuje mnie teraźniejszość.

Cześć. Jak minął dzień wiosny? Nieźle. Nie zapomniałam tekstu i nawet nieźle mi wyszło także nie jest źle. Jury było niesprawiedliwe, ale to już inna bajka. Jestem tylko na chwilę, bo muszę zakuwać gegrę i historię. Dzisiejszy dzień był fatalny. Dobiła mnie kartkówa z matmy. Mam już wszystkiego dość. Przez tą szkołę wysiada mi psychika. Zresztą nie tylko przez szkołe, ale mniejsza o to. Nie wiem co się dzieje i nie podoba mi się to. Przecierpię to. Zobaczymy jak dalej będzie rozwijać się sytuacja. Jeżeli chcesz to tak rozgrywać to proszę bardzo ja płakać nie będę. To Twoja sprawa i tyle. Przed chwilą wstałam, więc nawet nie zajrzałam po szkole do książek. Czeka mnie kolejna zarwana noc. Po prostu bajka... Dobra zwijam się, bo nie mam na nic ochoty, nawet żalenie się... Cześć.