niedziela, 8 lipca 2012

Marudnie.

Hmmm.... No i mam dylemat. Jestem coraz mniej zdecydowana... Sama już nie wiem co robić... ale chcę zmian chociaż się ich boję. Jeżeli nie spróbuję to będę żałować do końca życia. Najwyżej w połowie roku zmienię zdanie. I muszę pomyśleć : internat czy stancja?? ehhh.... zobaczę jak to będzie. Na razie staram się odbiegać myślami od szkoły, od tego co się wydarzy i co mnie czeka. I jest cholernie ciężko mi z ta myślą, ale muszę dać radę, kiedyś w końcu trzeba. Teraz odliczam dni do najlepszej części moich wakacji. Do kiedyś, cześć.

poniedziałek, 2 lipca 2012

Elektryczna miłość.

Tych dzisiejszych 400 km nie skomentuje. Tej cholernej baby w 3 też nie. Wakacje? Zajebiste! Piękne rozpoczęcie, czekam na więcej! Spodziewajcie się szoku na fbl!
Ps. Chce ktoś kupić szorty? Rozmiar 40, only jeans.

sobota, 16 czerwca 2012

you can make a wish or you can make it happen.

Ok, dodaje  kilka koszulek. Jak chcecie to możecie powiedzieć co o nich sądzicie.A moze macie jakieś pomysły jaką mogę zrobić następną?;) A może ktoś chce kupić? Robię na zamówienie;) W razie czego podaję swój nr gg: 31668520, pisać śmiało.
 + miło, że przez weekend wgl nie ruszyłam nic z nauki....




tego nie da się posklejać, to już popękało.

Cześć. Czekaliście pewnie aż coś napiszę i oto jestem. Wreszcie weekend, odrobinę odpocznę. Wczoraj zrobiłam już kilka projektów koszulek. Myślę, że znajdę dziś czas na kilka nowych. Teraz zajadam się ciasteczkami ( o kolejna wena) i pewnie zaraz wezmę się za sprzątanie.
Niemiec wczoraj zaliczony. Został angol i wos? Nie wiem co z tym wosem, przydałaby się piąteczka..Zobaczymy. Wczoraj długo nie mogłam zasnąć, a dziś jak na złość rano się obudziłam. Ogólnie to nie ogarniam za bardzo tego co się dzieje. Wielkie tajemnice. Ale w sumie mam to gdzieś.
I niezbyt  fajnie, że moje malinowe końcówki robią się rude. Norwegia? Hmm.... Nie cieszę się, ale wytrzymam. Jarocin? Podoba mi się ; ) Dobra zwijam się, może coś zdziałam.

sobota, 2 czerwca 2012

czasami chcę zniknąć.

Jak Wam się podoba ten kolorek?
Chyba w wakacje zostanę przy nim na dłużej i więcej.
Cześć.Weekend powli mija. Wczoraj dzień dziecka-nawet miło;) prezent od rodziców za dobre sprawowanie-wspaniały. Jak po wycieczce? To chyba każdy wie. Rozłożyło mnie niemiłosiernie. Już nie mogę doczekać się wakacji! Zapowiada się fantastyczna ekipa. Chcętamchcętamchcętam! Jutro komunia. No pogoda będzie chyba nienajlepsza... A szkoda. W sumie cieszę się, bo może być miło. Dziś przemeblowanie w pokoju, zmęczyłam. Ciekawe czy pójdę w poniedziałek do szkoły. Mam nadzieję, że kaszel trochę odpuści... I jest miło. Lubię takich ludzi, takie kontakty. Zero nacisku, zero zobowiązań. Aby tak dalej;) W sumie to nie wiem co mogę jeszcze napisać... Szczerze? Myślę, że  powinnam być z siebie dumna. Później może wrócę. cześć.

wtorek, 22 maja 2012

obiecaj, że będziesz tą dłuższą chwilą.

niby zwykłe dni, a tyle szczęścia w nich
Ojoj. Ależ gorąco. Zaraz zasnę na siedząco.Czeka mnie romans z historią i angolem ( swoją drogą to nie widzę sensu w robieniu sprawdzianu po raz kolejny z tego samego materiału). Mam nadzieję, że to wszystko jakoś ogarnę. Fatalnie się czuje, głowa mnie boli. Powracam do pamiętnika. Tak btw to dziś się nieźle nagadałam, ale mówię co myślę. Uważam, ze nie tylko moje jest takie zdanie, prawda jest taka. Tak szczerze to jakoś nie bardzo mam pomysł o czym pisać. Stwierdziłam, że wypadałoby, bo pewnie nie macie czego czytać. Kurcze dosyć nerwowa sytuacja wczoraj wyszła, boję się cholernie. Żałuję tego, no ale co poradzić. Głupia byłam i tyle.Ważne, ze teraz zmądrzałam i nie popełniłam tego samego błędu. Tak strasznie nie chce mi się uczyć , że normalnie nie mogę przemyśleć tego. Jakoś nic mnie nie mobilizuje do tego, a wręcz zniechęca, bo głowa boli. Nie mogę się doczekać wycieczki. W sumie to już myślę tylko o wycieczce i wakacjach. Kurna, nie powinni nas już obrzucać tą nauką. Szczerze mam dosyć.Dobra zwijam się. Może się prześpię, albo idę na dwór zakuwać.
Piątku przybywaj!!! ;(



niedziela, 20 maja 2012

zawsze się wydaje, że w innym miejscu będzie lepiej.


siemka. Jest trochę wolnego czasu. Właśnie wróciłam ze spaceru z Olą. Tak jaraj się, że o Tobie pisze, bo cholera uwielbiam się z Tobą spotykać, plotkować, śmiać i płakać. Co u mnie? Chyba po staremu. z jednej strony to i dobrze, bo chociaż się zbytnio nic nie psuje, a z drugiej strony to mnie już nudzi to wszystko! Mam straszną nadzieję, że dostanę się do tego Płocka, ale z drugiej strony... sama nie wiem... Powoli zaczynam ogarniać co się wokół mnie dzieje.Weekend zaczęłam wcześniej, miło, że Marek mnie odwiózł do domu. Muszę posprzątać, bo Kinga zostawiła po sobie niezły bałagan w moim pokoju, ale szczerze mi się nie chce. Plany na weekend były ciekawe, ale wyszło jak wyszło... Niestety, ale siła wyższa. Myślę, że odbijemy to sobie jeszcze, a pomysłów mam wieeele. I tak się zastanawiam nad sukienką... Chyba dopiero w lipcu sobie kupię, bo nie wiadomo jak będzie utrzymywała się moja waga. No, ale podobnież służy mi. A no i robimy zrzutkę na zgrzewkę piwa, bo założyłam się z  Olą, że nie zetnie się jutro na krótko. Moje włosy też tylko do września.Słucham rosyjskiej piosenki? Spoko. Aha, no i Edycie chciałam podziękować, że mnie wspiera kiedy spadam w dół. No i czekam na Ciebie w weekend. Musimy coś przygotować na ten pseudo "mam talent". Scenariusz i cała wizja zakończenia roku już w sumie zakończona, teraz już pozostaje to tylko doszlifować. 
Powoli zaczynam planować wakacje. Pomysł z samochodem w sumie mi się podoba, ale chciałam też coś na początek wakacji... Bieszczady mnie prześladują... Zawsze jakoś to będzie, na pewno coś konkretnego wymyślę. Na chwilę obecną potrzebuję trochę odpoczynku, bo za dużo nauki jest. O, muszę sobie spisać co muszę zrobić. I żeby ten dowód był na czas no... Zostawię jeszcze kilka zdjęć i zmywam się. 
+ miętowa koszulo witaj!<3